Henryk zrobił to od razu po wyjściu z "Farmy". Przyjedzie na finał?
Henryk z "Farmy" po odpadnięciu z 5. edycji show zabrał głos. Opowiedział o kulisach, których widzowie nie zobaczyli w telewizji, o tym, kiedy zrozumiał zasady gry i jak ważne były sojusze. Wrócił też do głośnej eliminacji i słów o "wrobieniu". Teraz w wywiadzie dla Party.pl ujawnia, co zrobił po powrocie do domu z "Farmy". Zaskoczeni?
Henryk Alczyński, uczestnik 5. edycji "Farmy", po przegranym pojedynku eliminacyjnym i głośnym pożegnaniu z programem pojawił się pod koniec kwietnia w studiu "Halo, tu Polsat”. Potem w rozmowie z Party.pl wrócił do momentów, których widzowie nie zobaczyli w telewizji i poruszył tematy od budowania strategii, aż po emocje związane z eliminacją. Henryk z "Farmy" ujawnił też, co zrobił od razu po programie.
Henryk opuścił "Farmę" w cieniu kontrowersji
Henryk z 5. edycji "Farmy" nie ukrywa, że start w reality show nie był u niego wejściem z gotowym planem. Przez pierwsze kilkanaście dni miał działać intuicyjnie i dopiero z czasem zauważyć, jak mocno program opiera się nie tylko na zadaniach i codzienności w gospodarstwie, ale też na relacjach i decyzjach podejmowanych w tle.
Przełom nastąpił po około dwóch tygodniach. To wtedy zaczął patrzeć na kolejne ruchy szerzej i myśleć o tym, jak zabezpieczyć swoją pozycję. Podkreśla, że w takim formacie samotna gra szybko kończy się porażką, dlatego kluczowe staje się znalezienie ludzi, z którymi można iść ramię w ramię przynajmniej na jakiś etap.
Po przegranym pojedynku eliminacyjnym Henryk odpadł z "Farmy" w atmosferze kontrowersji, a samo pożegnanie wywołało spore poruszenie. Po czasie wrócił do tego, co działo się wokół jego ostatnich chwil w programie, i mówi o sytuacji, w której miał zostać wrobiony. Z jego perspektywy to był moment, kiedy "padło na niego", a mechanizm gry zadziałał tak, że inni przeprowadzili swój plan, a on dał się na niego nabrać.
Henryk ujawnił, co zrobił od razu po wyjściu z "Farmy"
Henryk z "Farmy" w rozmowie z reporterem Party.pl ujawnił, co działo się po odejściu z programu. To zrobił od razu po wyjściu z "Farmy":
To będzie ciekawe. Jak wyszedłem to już moja małżonka była na koncercie. Na Pol'and'Rock była. Ja w samochód i od razu na Pol'and'Rock i muzyka, chill out, luz.
Uczestnik nie ukrywa, że po emocjach związanych z programem mógł spędzić czas w ulubiony sposób, a dodatkowo spędzić ten czas z żoną.
Odpręża mnie muzyka, ja uwielbiam jeździć na koncerty. To jest coś pięknego. Chciałem ją tak zaskoczyć, ale nie udało się. Spędziliśmy wtedy z małżonką niezły czas na koncercie.
Tak przyjadę na finał, no jak mogę nie przyjechać - podkreślił na koniec Henryk.
Koniecznie obejrzyjcie całą rozmowę z Henrykiem z "Farmy". Co jeszcze powiedział?
Zobacz także:
- Henryk odpadł z "Farmy". Sabotaż na pojedynku. Prowadzące nie wytrzymały
- Agnieszka z "Farmy" nagle zaskoczyła wpisem. "Jesteśmy zwycięzcami"

