Emilia z "Sanatorium miłości" zdradziła, czego nie pokazali w programie. Zaskoczyła wyznaniem
8. sezon "Sanatorium miłości" dobiegł końca, a w niedzielny wieczór 10 maja telewidzowie dowiedzieli się, kto zgodnie z głosami uczestników turnusu otrzymał miano króla i królowej. Jak wiadomo, 10 odcinków to zaledwie skrawek z tego, co kuracjusze przeżyli przez miesiąc w sanatorium. Teraz Emilia opowiedziała o sytuacjach, których w telewizji nie pokazano.

Program "Sanatorium miłości" już ósmy raz przyciągnął uwagę telewidzów. Fani mogli śledzić losy uczestników programu, ale jak się okazuje, w odcinkach nie zobaczyli wszystkiego. W rozmowie z Party.pl Emilia z Ozorkowa ujawniła, czego produkcja nie pokazała w odcinkach.
Emilia z "Sanatorium miłości" o scenach, których nie pokazano w telewizji
"Sanatorium miłości" to dla uczestników niezapomniana, miesięczna przygoda, w trakcie której przebywają ze sobą prawie całe dnie i noce. Choć turnus trwa aż cztery tygodnie, to telewidzowie zobaczyli w 8. sezonie zaledwie dziesięć niespełna godzinnych odcinków przedstawiających losy kuracjuszy.
Teraz reporter Party.pl zapytał Emilię z "Sanatorium miłości" o sceny, jakie nie zmieściły się w odcinkach. Czego produkcja nie pokazała? Emilia odpowiedziała z niewielkim zakłopotaniem:
Było wiele takich sytuacji, które nie były pokazane.
Po chwili zastanowienia dodała:
Bo one były nieemisyjne.
Po tym zdaniu Emilia szczerze się roześmiała, co może mówić o niewyemitowanych scenach z kuracjuszką w roli głównej więcej niż tysiąc słów. Tylko dla nas Emilia skomentowała też, czy są razem z Henrykiem po "Sanatorium miłości".
Zobacz także:
- Widzowie zwracają się do Lilli po finale "Sanatorium miłości". Te słowa wzruszają do łez
- Zamieszanie wokół Henryka R. po finale "Sanatorium miłości". "On?! Za co?!"
