Reklama

Andrzej Onopiuk, znany z programu "Rolnicy. Podlasie", ponownie znalazł się w centrum kontrowersji. Rolnik z Plutycz, niewielkiej wsi w województwie podlaskim, opublikował nagranie, które natychmiast wzbudziło ogromne poruszenie wśród internautów. Na filmie widać, jak podczas siarczystych mrozów próbuje on udostępnić wodę swoim krowom, rozbijając grubą warstwę lodu w wannie za pomocą siekiery. To nagranie wywołało burzę w sieci i głos zdecydował się zabrać Łukasz z "Rolnik szuka żony". Co powiedział?

Andrzej z "Rolników. Podlasie" po raz kolejny wzbudza emocje

Woda w wannie, przeznaczona dla bydła, zamarzła całkowicie, co zmusiło Andrzeja do siłowego usunięcia lodu. Rolnik tłumaczył w filmie, że sytuacja wynikła z przeoczenia jego ojca, który nie spuścił wody przed mrozem.

Tata nie spuścił wody. Cała zamarznięta wanna wody. Muszę rozbić ten lód
- powiedział Andrzej z Plutycz

W efekcie, przy temperaturze spadającej do -25°C, zwierzęta nie miały dostępu do wody w odpowiednich warunkach, a rolnik musiał rozbić lód siekierą.

Poidła zostały zamarznięte, trzeba męczyć się z pojeniem krów na podwórku
-mówi rolnik z Plutycz na nagraniu

Internauci oburzeni zachowaniem Andrzeja z Plutycz

Nagranie spotkało się z lawiną komentarzy. Internauci wyrazili swoje oburzenie, oskarżając Andrzeja o zaniedbanie i narażenie krów na brak dostępu do wody. Co więcej, podkreślali, że zimowa opieka nad bydłem wymaga odpowiednich przygotowań, a zrzucanie winy na ojca, który ma 70 lat, nie jest odpowiedzialnym podejściem.

To twoja wina, ty jesteś gospodarzem
W takie mrozy powinny mieć letnią wodę
- grzmieli internauci.

Łukasz Sędrowski z "Rolnika" broni Andrzeja z Plutycz

W obronie Andrzeja stanął Łukasz Sędrowski, uczestnik piątej edycji programu "Rolnik szuka żony". Jako doświadczony hodowca bydła mlecznego, podkreślił, że silne mrozy są ogromnym wyzwaniem dla każdego rolnika. Sędrowski przyznał, że u Andrzeja znajduje się bydło mięsne, które jest bardziej odporne na niskie temperatury. Zwrócił jednak uwagę, że najlepszym rozwiązaniem są podgrzewane poidła z wodą o temperaturze 10-12°C.

U Andrzeja jest bydło mięsne, troszkę bardziej odporne na naturalne zmiany pór roku. Woda w gospodarstwie powinna być z hydrofornii, tak samo zdatna do picia dla zwierząt, jak i dla człowieka. Najlepsze są podgrzewane poidła, w których woda nie zamarza i ma około 10-12 stopni Celsjusza
powiedział wprost Łukasz z 'Rolnik szuka żony' w rozmowie z Plotkiem

Podkreślił również, że łatwo jest krytykować z ciepłego mieszkania, a gospodarze na co dzień zmagają się z wieloma trudnościami.

Łatwo jest komentować naszą pracę z ciepłego mieszkanka. Tymczasem stajemy przed ogromnymi wyzwaniami dnia codziennego. (...) Bądźmy silni. Ta zima kiedyś się skończy
- zaapelował Łukasz Sędrowski w rozmowie z Plotkiem

Zobacz także:

Andrzej z Rolników. Podlasie
YouTube @ Gienek i Andrzej Plutycze
Andrzej z Rolników. Podlasie
YouTube @ Gienek i Andrzej Plutycze
Reklama
Reklama
Reklama