Ciepła, wiosenna aura zdecydowanie zachęca do nadania skórze karmelowego odcienia. Zwłaszcza, że wraz z wyższymi temperaturami odkrywamy jej z reguły coraz więcej. Kąpiele słoneczne są jednak niebezpieczne i przyspieszają starzenie się skóry. W takiej sytuacji najlepiej sięgnąć po samoopalacze i balsamy brązujące. Ich formuły z powodzeniem imitują naturalną opaleniznę, dowodzi tego m.in Brazilian Body od Eveline Cosmetics.

WIDEO

player placeholder

Balsam brązujący, który jest hitem w Rossmannie

imgyZ6ofD-b9360c6
Mat. prasowe

Dość niepozorna, polska marka Eveline Cosmetics ma w swoim arsenale wiele kosmetycznych hitów. Do tego grona należy również nawilżający balsam brązujący do ciała 5 w 1. Kosmetyk w obecnej promocji kosztuje w Rossmannie jedynie 11,99 zł (cena regularna 16,99 zł), a jakością nie ustępuje produktom z wyższych półek cenowych z Sephory. Występuje tylko w jednym odcieniu, ale mimo to dobrze sprawdził przy mojej jasnej karnacji. Już w pierwszej chwili uwagę zwraca jego przyjemny zapach, który w niczym nie przypomina duszących aromatów wielu innych produktów samoopalających dostępnych na rynku. Ma bardzo lekką, kremową konsystencję. Jego formula jest biała i szybko wchłania się w skórę, dlatego po chwili można już spokojnie założyć ubranie. Starannie wmasowany nie pozostawia na skórze żadnych smug.

Zobacz także:

Efekty Balsamu Brazilian Body

Brazilian Body sprawia, że skóra zyskuje delikatny karmelowy odcień. Można go jednak zintensyfikować - wystarczy nałożyć produkt ponownie (oczywiście, nie od razu) . Po trzech aplikacjach odcień skóry jest już bardzo opalony, a co najważniejsze nie jest pomarańczowy. Skóra jest po nim przyjemna w dotyku i miękka, czego zasługą są za pewne jego właściwości nawilżające. Po kilku dniach kolor zaczyna blednąć i zdarza się, że schodzi dość nieregularnie. Tutaj pomaga peeling, choć przyznam, że najlepiej założyć po prostu na chwilę długie spodnie lub spódnicę :). Kosmetyk został wysoko oceniony na wizażu, dostał 4,2 w pięciopunktowej skali.

„Przypadkowo kupiony produkt okazał się ideałem. Pachnie jak słodkie migdały, nakładany rękawicą nie robi smug. Zmywa się równomiernie, a skóra jest po nim nawilżona i miękka. Ciemniejszy odcień skóry utrzymuje się do około 5 dni - nie jest pomarańczowy, ani ekstremalnie brązowy, raczej jak po pierwszej sesji naturalnego opalania.”

„Aplikacja balsamu jest bardzo przyjemna, a jego konsystencja przypomina lekkie masełko do ciała. Zapachem przypomina mi trochę gofry :) Po użyciu skóra jest dobrze nawilżona, a po kilku godzinach już widać pierwsze efekty opalenizny. Balsam nadaje skórze cudowny odcień, który absolutnie nie jest pomarańczowy.”

„Ładnie pachnie, ma opakowanie z pompką, dzięki czemu wygodnie wyciska się więcej produktu. Dobrze się rozprowadza, nie pozostawia smug i nawilża. Sam odcień jest bardzo ładny i naturalny, a efekty widoczne już po pierwszym użyciu.”, komentują wizażanki.