Seriale kryminalne są najciekawsze wtedy, gdy twórcy nie podają odpowiedzi na tacy. Zamiast jednego oczywistego sprawcy dostajemy bohaterów, z których każdy ma coś do ukrycia, własny motyw i przekonujące alibi. Kolejne odcinki nieustannie zmieniają perspektywę, podważają wcześniejsze ustalenia i zmuszają widza do budowania nowych teorii. Netflix ma w swojej bibliotece wiele produkcji opartych właśnie na takim schemacie. Oto pięć seriali, w których niemal każdy bohater wzbudza podejrzenia, a rozwiązanie zagadki długo pozostaje tajemnicą.

WIDEO

player placeholder

„Para idealna”

Luksusowe wesele na wyspie Nantucket zostaje przerwane przez znalezienie ciała. Wkrótce okazuje się, że każdy z gości skrywa własne sekrety i miał powód, by kłamać. Śledztwo odsłania rodzinne konflikty, zdrady i finansowe intrygi, a z odcinka na odcinek lista podejrzanych tylko się wydłuża. To kryminał, w którym niemal każda postać wydaje się mieć coś wspólnego z tragedią.

„Już mnie nie oszukasz”

Maya Stern nie może pogodzić się ze śmiercią męża. Gdy na nagraniu z domowej kamery dostrzega go żywego, zaczyna kwestionować wszystko, w co dotąd wierzyła. Poszukiwanie prawdy prowadzi do rodzinnych sekretów, ukrywanych tożsamości i sieci kłamstw. Adaptacja powieści Harlana Cobena skutecznie myli tropy i sprawia, że podejrzenia niemal w każdym odcinku padają na inną osobę.

Zobacz także:

„Zostań przy mnie”

Kilka pozornie niezwiązanych ze sobą osób zostaje połączonych przez zaginięcie sprzed lat. Kobieta ukrywająca swoją przeszłość, fotograf z mrocznymi wspomnieniami i detektyw prowadzący nierozwiązaną sprawę stopniowo odkrywają kolejne sekrety. Każdy bohater ma coś do ukrycia, a serial konsekwentnie podsuwa fałszywe tropy. To jedna z najbardziej trzymających w napięciu ekranizacji Harlana Cobena.

„Kasztanowy ludzik”

Seria brutalnych morderstw wstrząsa Kopenhagą. Na miejscu każdej zbrodni sprawca zostawia niewielką figurkę z kasztanów, a śledztwo prowadzi do dawnej sprawy zaginięcia córki wpływowej polityczki. Policjanci odkrywają kolejne tropy, ale każdy z nich kieruje podejrzenia na inną osobę. Mroczny skandynawski klimat i świetnie skonstruowana intryga sprawiają, że niemal do samego końca trudno wskazać prawdziwego sprawcę.

„Morderstwa w Åre”

Szwedzka policjantka Hanna Ahlander trafia do górskiego kurortu Åre, gdzie dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Śledztwo szybko ujawnia, że mieszkańcy niewielkiej miejscowości skrywają liczne sekrety, a niemal każdy może mieć związek ze sprawą. Twórcy konsekwentnie podrzucają fałszywe tropy i budują napięcie, dzięki czemu do samego finału trudno przewidzieć, komu naprawdę można zaufać.

Zobacz także: