Znana aktorka walczy o życie. Została znaleziona na dnie basenu
Znana aktorka została odnaleziona nieprzytomna na dnie basenu. 57-letnia Nadia Fares została natychmiast przetransportowana do szpitala, gdzie lekarze wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną. Obecnie jej stan określany jest jako ciężki, a medycy walczą o jej życie.

Z Francji napływają niepokojące doniesienia dotyczące 57-letniej aktorki filmowej i serialowej Nadii Fares. Gwiazda Netflixa została odnaleziona nieprzytomna na dnie basenu i natychmiast została przetransportowana do szpitala, gdzie lekarze podjęli walkę o jej życie. Okoliczności zdarzenia są porażające.
Nadia Fares w poważnym stanie trafiła do szpitala
Nadia Fares trafiła do szpitala po dramatycznym zdarzeniu, do którego doszło podczas kąpieli w basenie w jednym z paryskich kompleksów sportowych. 57-letnia aktorka została znaleziona nieprzytomna na dnie basenu, a świadkowie natychmiast podjęli akcję ratunkową, wyciągając ją z wody i rozpoczynając reanimację.
Jak przekazał dziennik "Le Parisien" - obecnie gwiazda przebywa w szpitalu w stanie ciężkim i - według francuskich mediów - została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Lekarze walczą o jej życie, a jej stan określany jest jako krytyczny. "Midi Libre" przekazało z kolei, że nagrania z monitoringu kompleksu sportowego Blanche są obecnie szczegółowo analizowane przez służby. Na tym etapie śledztwa nie znaleziono żadnych przesłanek wskazujących na udział osób trzecich w zdarzeniu.
Kim jest Nadia Fares?
Nadia Fares to francuska aktorka pochodzenia marokańskiego, urodzona 20 grudnia 1968 roku w Marrakeszu. Karierę rozpoczęła na początku lat 90., szybko zdobywając rozpoznawalność dzięki rolom w kinie europejskim, gdzie wyróżniała się w produkcjach sensacyjnych i thrillerach.
Największą popularność przyniosły jej role w filmach takich jak "Purpurowe rzeki" (2000), "Ostatni skok" (1997) oraz "Gomez & Tavarès" (2003). Występowała także w serialach telewizyjnych, w tym w serialu Netflixa "Marseille", co pozwoliło jej dotrzeć do szerszej, międzynarodowej publiczności.
Zobacz także:
- Nowe informacje ws. wypadku z rzekomym udziałem Barona. Policja mówi o dziecku
- Robert Lewandowski przyleciał na pogrzeb Jacka Magiery. Zaraz po wylądowaniu ruszył pod katedrę
