Zatrzęsienie po koncercie TVN. Widzowie podzieleni
Druga część koncertu TVN "Piosenki filmem pisane" okazała się dla wielu widzów wielkim rozczarowaniem. Występy gwiazd nie uratowały wydarzenia przed falą krytyki. Internauci pisali bez skrupułów: "sieczka", "wczoraj był sztos, a dziś..."

Koncert w Bydgoszczy pod hasłem "Piosenki filmem pisane" został podzielony na dwie części. Pierwszą część stacja wyemitowała 11 stycznia, a drugą 12 stycznia 2026 roku. Muzyczne wydarzenie odbyło się w Operze Nova w Bydgoszczy. Na scenie pojawiły się same znane gwiazdy m.in: Viki Gabor, Czesław Mozil, Margaret, Ralph Kamiński, Krzysztof Zalewski, Adam Woronowicz i Igor Herbut. Artyści zaśpiewali kultowe przeboje z filmów i seriali. Choć początkowa odsłona została dobrze przyjęta przez widzów, druga zupełnie przeciwnie. W mediach społecznościowych pojawiły się ostre głosy krytyki.
Ralph Kamiński, Krzysztof Zalewski i Viki Gabor uratowali koncert?
Podczas drugiej części koncertu TVN "Piosenki filmem pisane" uwagę widzów szczególnie przykuły występy kilku artystów. Ralph Kamiński zyskał uznanie dzięki wykonaniu "Cheri Cheri Lady", pochodzącego z serialu "Lady Love". Internauci chwalili jego interpretację, porównując ją do występu Thomasa Andersa.
I po co płacić gwieździe za playback, skoro mamy własną, śpiewającą lepiej?
Krzysztof Zalewski oraz Czesław Mozil również otrzymali pozytywne recenzje od widzów. Internauci podkreślali ich zaangażowanie i wysoką jakość wykonania. Igor Herbut także zebrał wiele pochwał.
Warto zaznaczyć, że pozytywnie oceniono także duet Viki Gabor i Michała Rudasia, którzy wykonali utwór "Jai ho" z filmu "Slumdog. Milioner z ulicy". Widzowie byli zachwyceni, zwłaszcza wokalem Michała.
Michał Rudaś cudowny... on w tych klimatach jest perfekcyjny
Świetny wokal męski
Druga część koncertu TVN ostro krytykowana w sieci
Widzowie nie szczędzili ostrych słów pod adresem drugiej części koncertu. Część komentujących zarzuciła organizatorom brak spójności i niższy poziom artystyczny. W porównaniu z pierwszą odsłoną, wielu odbiorców uznało ją za słabszą pod względem doboru utworów, interpretacji oraz reżyserii całego wydarzenia. Część komentatorów sugerowała wprost, że podzielenie koncertu na dwie części zepsuło im odbiór całego widowiska.
Jednocześnie niektórzy bronili koncertu, wskazując na udane występy Ralpha Kamińskiego, Krzysztofa Zalewskiego, Czesława Mozila oraz duetu Viki Gabor i Michała Rudasia.
Wczoraj był sztos, a dziś sieczka z marnymi sucharami. Wyjątek to Kamiński i Zalewski. Wielkie rozczarowanie
Niestety dzisiejszy koncert nie dorównuje temu wczorajszemu
Zobacz także:
- Kto wystąpi w 18. edycji "Tańca z Gwiazdami"? Oto pierwsze nazwiska
- Do sieci trafiły zdjęcia z sesji ciążowej Klaudii z "Rolnika". Fani zachwyceni: "Cudowna"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.