Zagraniczne media o śmierci Magdaleny Majtyki. Wskazują jedną rzecz
Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła całą Polską i wciąż budzi mnóstwo pytań. W tej sprawie nadal toczy się śledztwo, a sekcja zwłok nie rozwiała wątpliwości. Tragedia 41-letniej aktorki wywołuje też emocje w zagranicznych mediach. Piszą o niej m.in. „The Sun” i „Daily Express”. Reporterzy zwrócili uwagę na obrażenia kobiety.

W czwartek, 5 marca, około godziny 14:00 rodzina Magdaleny Majtyki zgłosiła jej zaginięcie. Policja dostała szczegółowy opis: aktorka poruszała się granatowym Oplem Corsą, a w dniu zaginięcia miała na sobie rozpoznawalny strój. Ostatni raz widziano ją dzień wcześniej, w środę 4 marca. Tego ranka wyszła z mieszkania przy ul. Iwaszkiewicza we Wrocławiu, planując wizytę u stomatologa, a później miała pojawić się na planie w studiu ATM Wrocławiu.
Tak miały wyglądać ostatnie godziny Magdaleny Majtyki
Wątek, który szybko stał się kluczowy w opisie ostatnich godzin, pojawia się w relacji przekazanej służbom: Około godz. 16.00 Magdalena Majtyka poinformowała rodzinę, że spotkała koleżankę z liceum. Z jej słów miało wynikać, że zamierza pojechać do niej do Sulikowa i być może zostać tam na noc. Potem kontakt się urwał. Ostatni sygnał z jej telefonu odnotowano około 21.30 w rejonie ul. Karkonoskiej we Wrocławiu.
Zagraniczne media opisują sprawę śmierci Magdaleny Majtyki
Po poszukiwaniach przez służby potwierdzono, że Magdalena Majtyka nie żyje. Aktorka została znaleziona w Biskupicach Oławskich. To właśnie ta lokalizacja, a także opis okolicy, stały się punktem odniesienia dla brytyjskich redakcji. W relacjach przewija się informacja o odludnej drodze prowadzącej do gęstego lasu w pobliżu Biskupic Oławskich w południowej Polsce oraz o tym, że ciało odnaleziono w lesie.
W publikacjach „Daily Star”, „Daily Express” oraz „The Sun” powtarzają się te same, mocno akcentowane elementy: opuszczony Opel Corsa, uszkodzenie auta oraz dystans między pojazdem a miejscem odnalezienia. W opisie wskazywanym przez brytyjskie media pojawia się informacja, że samochód miał uderzyć w drzewo i zostać porzucony, a zaledwie 24 godziny później ciało znaleziono około 200 metrów dalej w lesie. To tło łączone jest z tematem obrażeń kobiety, na które zwracają uwagę reporterzy.
Warto przypomnieć, że to dziennikarze „Gazety Wyborczej” ustalili, że policja miała zwlekać z rozpoczęcia poszukiwań Magdaleny Majtyki.
Tajemnica: 42-letnia gwiazda telenoweli została znaleziona martwa w lesie niedaleko swojego samochodu po tym, jak „poszła spotkać się ze starą przyjaciółką”
Jej opuszczony Opel Corsa został zauważony na odludnej drodze prowadzącej do gęstego lasu w pobliżu Biskupic Oławskich w południowej Polsce. Najwyraźniej samochód uderzył w drzewo i został porzucony. Zaledwie 24 godziny później ciało Majtyki znaleziono około 200 metrów dalej w lesie. Uważa się, że funkcjonariusze zbagatelizowali obrażenia odniesione w wypadku jako przyczynę śmierci, donosi „Express”.
Zobacz także:
- Pokazali nagranie Magdaleny Majtyki. Po tych słowach pęka serce
- Telefon, którego się nie spodziewał. Manager o sprawie Magdaleny Majtyki
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.