Kinga Rusin

Kinga Rusin zaliczyła wpadkę w sobotnim wydaniu "Dzień dobry TVN". Doszło do niej podczas rozmowy z Natalią Kukulską. Panie rozmawiały na temat katastrofy, w której zginęła mama artystki - jedna z największych gwiazd polskiej piosenki, Anna Jantar.

Natalia Kukulska odwiedziła ostatnio, w 39. rocznicę tragedii, miejsce katastrofy samolotu. 

Kiedyś to musiało nastąpić. Dziś po raz pierwszy odważyłam się pojechałać na miejsce katastrofy samolotu, w którym zginęła moja mama. Miejsce to jest upamiętnione pomnikami ofiar i muralem, na którym widnieje portret mojej mamy i kapitana Pawła Lipowczana. Zaświeciło na chwilę słońce i spotkałam niezwykle taktowanego pana Arka, taksówkarza, którego przyjaciel był pierwszym świadkiem tej tragedii. Przychodzi zawsze tego dnia. Nie odważył się powiedzieć tego co wie od przyjaciela, gdy spojrzał mi w oczy. Bardzo to doceniam. Tym samym powiedział wszystko... czy jest sens wracać do dramatycznych szczegółów, otwierać rany...? Sensem jest jedynie ocalić od zapomnienia.

Zobacz także: Córka Natalii Kukulskiej ma już 14 lat. Zobacz, jak wygląda dziś!

Wpadka Kingi Rusin na wizji

Do tego wpisu właśnie nawiązała podczas sobotniego programu Kinga Rusin. 

- Pojechałaś po raz pierwszy od 39 las na miejsce katastrofy, do Lasu Kabackiego...

- mówiła dziennikarka, wyraźnie myląc katastrofy. W Lesie Kabackim doszło, owszem, do największej pod względem ofiar katastrofy lotniczej w Polsce. W maju 1987 roku zginęło tam 187 osób. Mama Natalii Kukulskiej zginęła jednak 7 lat wcześniej, w katastrofie z marca 1980 roku, kiedy to tuż przed lotniskiem Okęcie rozbił się wracający z Nowego Jorku samolot PLL LOT. Zginęło wtedy 77 osób i 10 członków załogi. 

Pomyłkę dziennikarki sprostowała od razu sama Natalia Kukulska.

- Sprostuję tylko, że to nie do Lasu Kabackiego, tylko niedaleko Okęcia. To inne miejsce, inna katastrofa...

Cóż wpadki zdarzają się każdemu, nam także... 

Oto wpis Natalii i zdjęcia z miejsca katastrofy:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kiedyś to musiało nastąpić. Dziś po raz pierwszy odważyłam się pojechałać na miejsce katastrofy samolotu, w którym zginęła moja mama. Miejsce to jest upamiętnione pomnikami ofiar i muralem, na którym widnieje portret mojej mamy i kapitana Pawła Lipowczana. Zaświeciło na chwilę słońce i spotkałam niezwykle taktowanego pana Arka, taksówkarza, którego przyjaciel był pierwszym świadkiem tej tragedii. Przychodzi zawsze tego dnia. Nie odważył się powiedzieć tego co wie od przyjaciela, gdy spojrzał mi w oczy. Bardzo to doceniam. Tym samym powiedział wszystko... czy jest sens wracać do dramatycznych szczegółów, otwierać rany...? Sensem jest jedynie ocalić od zapomnienia.

Post udostępniony przez Natalia Kukulska (@natalia.kukulska)

 

Katastrofa na Okęciu

O katastrofie lotniczej, w której zginęła Anna Jantar, mówi napis na pomniku kapitana tamtego lotu - Pawła Lipowczana. Pomnik postawiono niedaleko miejsca katastrofy.

14 marca 1980 roku piloci PLL LOT kapitan Paweł Lipowczan i II pilot Tadeusz Łochocki heroicznym wysiłkiem uratowali wiele istnień ludzkich na ziemi. Tego dnia powracający z Nowego Jorku samolot Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, w wyniku gwałtownej awarii silników, niemal całkowicie stracił sterowność. W obliczu nieuniknionej katastrofy bohaterscy piloci, w ostatnich sekundach lotu, skierowali samolot do fosy XiX-wiecznego Fortu VI Okęcie, omijając Schronisko dla Nieletnich.

Jedną z ofiar katastrofy była wracająca z koncertów w USA Anna Jantar, mama 4-letniej wówczas Natalii Kukulskiej :

Anna Jantar

Natalia była gościem sobotniego wydania "Dzień dobry TVN".

Natalia Kukulska wspomina swoją mamę