Reklama

Cały świat przeżywa obecnie 20-lecie serialu "Hannah Montana", który do dziś, choć produkcję zakończono dawno temu, uchodzi za jedno ze sztandarowych dzieł Disney Channel. Na premierę odcinka specjalnego wybrało się wiele gwiazd, a w tym Jason Earles, czyli serialowy Jackson. Media na nowo rozgrzała informacja o pewnym kłamstwie, którego aktor dopuścił się już na castingu.

Gwiazdor "Hannah Montany" okłamał produkcję

Jason Earles, znany widzom jako Jackson Stewart, wrócił wspomnieniami do castingu, na którym ubiegał się o rolę w "Hannah Montanie". Aktor opowiedział, że w chwili przesłuchania miał duże obawy, czy jego metryka nie zamknie mu drogi do roli nastolatka. Ostatecznie zdecydował się podać wiek, który miał brzmieć „bezpiecznie” dla produkcji młodzieżowej: powiedział, że ma 18 lat, choć w rzeczywistości miał aż 28!

Podczas przesłuchania powiedziałem im, że mam 18 lat. (...) Wszyscy wierzyli, że mam 18 lat

Co ciekawe, minęła dłuższa chwila, zanim produkcja poznała prawdę.

Prawdę poznali dopiero w ósmym odcinku pierwszego sezonu

W serialu Earles wcielał się w 16-letniego ucznia liceum, czyli starszego brata głównej bohaterki. Był więc w rzeczywistości aż o 12 lat starszy od postaci, którą grał. To naprawdę duża różnica, choć młody wygląd aktora nie dał widzom tego odczuć.

Huczne 20-lecie serialu "Hannah Montana"

„Hannah Montana” była serialem, który trafił na anteny dwie dekady temu i szybko stał się globalnym hitem. Miley Cyrus, odtwórczyni głównej roli, zyskała dzięki niemu status jednej z ikon popkultury. Teraz zainteresowanie produkcją ponownie przyspieszyło, bo pojawiła się specjalna odsłona „Hannah Montana: 20 lat później”. W wyjątkowym odcinku aktorka i wokalistka udzieliła wywiadu Alex Cooper, prowadzącej podcast "Call Her Daddy", w którym wróciła wspomnieniami do czasu, gdy wszystko się zaczęło.

Miley zdradziła w nim m.in., że dojrzewając na planie serialu wraz ze swoją bohaterką, za kulisami przeżywała również swoje pierwsze miłości. Po raz pierwszy wyjawiła, że była w związku m.in. z jednym z bliźniaków, którzy równolegle podbijali stację Disney Channel w serialu "Nie ma to jak hotel", a następnie "Nie ma to jak statek".

Dylan był moim chłopakiem. Myślę, że był najsłodszy. Plotkowano o tym, to jest prawda. Dylan był moim zauroczeniem. Ich tata zabierał nas na sushi

Zobacz także: Gwiazda "Kanapowców" trafiła do szpitala: "Mój stan zdrowia nagle się pogorszył"

Plejada gwiazd na gali MocArtów: Kulesza w garniturze, drapieżna Drzyzga, Kukulska w mini i inni

Reklama
Reklama
Reklama