Urodziła się w Moskwie, reprezentuje Polskę na igrzyskach. Niedopuszczalne, jak ją potraktowali
Katia Kurakowa, reprezentująca Polskę łyżwiarka figurowa, oraz skoczkini Pola Bełtowska doświadczyły brutalnej przemocy słownej podczas igrzysk w Mediolanie. Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego ujawnia szokujące szczegóły gróźb i hejtu, jakie dotknęły polskie sportsmenki.

Podczas igrzysk w Mediolanie polskie sportsmenki zostały wystawione na bezprecedensowy atak słowny ze strony kibiców i obserwatorów. Skoczkini Pola Bełtowska oraz łyżwiarka figurowa Katia Kurakowa stały się ofiarami fali agresywnych i obraźliwych wpisów, których skala zmusiła Polski Związek Narciarski do oficjalnej reakcji w obronie zawodniczki.
Katia Kurakowa pod ostrzałem hejtu. Reprezentantka Polski otrzymała pogróżki
Katia Kurakowa, która reprezentuje Polskę w łyżwiarstwie figurowym, doświadczyła nie tylko hejtu, ale także realnych pogróżek. Magdalena Tascher, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, publicznie ujawniła, że Kurakowa otrzymywała groźby. Dodatkowo kilka lat temu przeszła przez niezwykle stresującą sytuację na granicy, podczas której urzędniczka długo sprawdzała jej paszport, co wywołało u zawodniczki ogromny niepokój. Ostatecznie jednak udało się jej bez przeszkód wjechać do kraju.
Dostawała pogróżki. Parę lat temu miała bardzo nieprzyjemną sytuację na granicy. Taką sytuację, w której serce zaczyna bić mocniej. Pani na granicy sprawdzała jej paszport nie wiadomo dokładnie jaki miała cel. FInalnie udało się wjechać do kraju bez problemów
Prezes PZŁF wskazała, że skala ataków na Katię Kurakową to również efekt działań polityków, którzy swoimi wypowiedziami często podsycają podziały. Według Magdaleny Tascher, środowisko sportowe powinno aktywnie przeciwdziałać takim zjawiskom. Zaapelowała, by w końcu zacząć egzekwować obowiązujące przepisy prawne i nie pozwalać na tysiące hejterskich komentarzy, które pojawiają się w mediach i pod materiałami wideo. Jej zdaniem, zarówno media, jak i sami sportowcy muszą wyraźniej reagować na przemoc słowną, która dotyka reprezentantów Polski.
Najczęściej te problemy są na etapie polityki i tego, co politycy robią, żeby nas skłócić. W naszym sporcie Rosja była cały czas obecna, rosyjski jest obecny na lodowisku. Częściej mówię po rosyjsku niż po angielsku, mam wielu przyjaciół stamtąd. To jest trudne, trzeba tym zarządzać, trzeba być zawodnikami, chronić ich, dawać im zapewnienie, że z nimi będziemy. Poruszyłeś temat Poli, chciałabym zaapelować - mamy regulacje prawne, zacznijmy je stosować. Zacznijmy reagować, my wszyscy - media, sportowcy. To, że się pozwala na tysiące komentarzy, w większości hejterskich, pod artykułami czy filmami jest niedopuszczalne
Katia Kurakowa urodziła się w Moskwie. Dziś reprezentuje Polskę
Katia Kurakowa urodziła się w Moskwie, jednak od 2019 roku startuje z orzełkiem na piersi, niejednokrotnie podkreślając wdzięczność wobec Polski. Podczas igrzysk w Mediolanie wystąpiła w dwóch konkurencjach: jeździe figurowej solo oraz w konkursie drużynowym. Indywidualnie zajęła 9. miejsce, zdobywając 57,76 punktów, co było wynikiem bardzo bliskim jej rekordu sezonu (58,08). W konkursie drużynowym brany był pod uwagę właśnie ten rezultat Kurakowej, jednak polska drużyna nie zakwalifikowała się do dalszej części rywalizacji.
Kolejna olimpijka zaatakowana publicznie. Wcześniej fala hejtu wylała się na 19-lenią Polę Bełtowską
Nie tylko Katia Kurakowa stała się celem ataków. Podobnie 19-letnia skoczkini Pola Bełtowska spotkała się z wyjątkowo agresywnymi i obraźliwymi komentarzami po swoich występach. Sytuacja była na tyle poważna, że w jej obronie musiał oficjalnie wystąpić Polski Związek Narciarski. Takie wydarzenia pokazują, że przemoc słowna wobec polskich zawodników i zawodniczek staje się coraz powszechniejsza.
Zobacz także: Władimir Semirunnij zdobywa srebro dla Polski! Mamy kolejny medal w Mediolanie

