Kiedy w Polsce nadal nie wiadomo kto nagra piosenkę promującą Euro 2012, na Ukrainie decyzja już została podjęta. W piątek ogłoszono, że utwór "Be My Guest" Gaitany Essami będzie oficjalnym hymnem promującym tę ogromną imprezę u naszych sąsiadów ze wschodu. Ale nie tylko.

Ukraina postanowiła iść za ciosem i chce wylansować piosenkę na skalę ogólnoeuropejską (a nawet światową). W pomocy przy wypromowaniu utworu ma pomóc m.in. festiwal Eurowizji, który w tym roku odbywa się w Baku. To właśnie "Be My Guest" będzie reprezentował Ukrainę przed całą Europą. Pomysł bardzo dobry - w końcu Eurowizję ogląda ok. 150 milionów ludzi na całym świecie.

Polacy, niestety, mają nieco inne podejście do tego tematu. Nie dość, że jeszcze nie wybrano piosenki promującej najważniejsze zbliżające się wydarzenie sportowe (nawet nie wiadomo kto miałby ją zaśpiewać),  to na festiwalu Eurowizji nie pojawi się nasz reprezentant, właśnie z powodu organizacji Euro 2012 (czytaj: Polska rezygnuje z Eurowizji po 17-u latach)... Jestesmy mistrzami straconych szans.

Oto ukraińska propozycja na Euro 2012:

kitek

Więcej na temat Euro 2012 Eurowizja