Uczestnik musiał opuścić "Sanatorium miłości". "To mogłoby się tragicznie skończyć"
Już w 2. odcinku "Sanatorium miłości" jeden z uczestników pożegnał się z programem. To nie była jego decyzja, a on sam nie krył żalu, że musi zakończyć tę przygodę już na starcie. Marta Manowska nie mogła ukryć łez podczas ich ostatniej rozmowy.

To już koniec przygody Wiesława w "Sanatorium miłości"! Uczestnik po omdleniu i badaniu lekarskim musiał opuścić program, aby skupić się na swoim zdrowiu. Wiesław nie krył żalu, ale Teresa dała mu nadzieję na przyszłość i już zaprosiła go w odwiedziny. Marta Manowska nie kryła łez!
Wiesław musi opuścić "Sanatorium miłości"
W gabinecie lekarza nie pojawił się Wiesław. Doktor prowadząca uczestników "Sanatorium miłości" odwiedziła go w jego pokoju i okazało się, że słabo się czuje. Po badaniu wyszło na jaw, że ma wysokie ciśnienie i spore obrzęki. W tej sytuacji decyzja lekarza mogła być tylko jedna. Wiesław musi opuścić program, aby skupić się na swoim zdrowiu i prawidłowej diagnozie.
Trochę się zaniepokoiliśmy się tym zdarzeniem. Panie Wiesławie jest bardzo dużo niewiadomych dotyczących Pana stanu zdrowia: niewyjaśnione omdlenie, ma Pan obrzęki. W związku z powyższym ja nie mogę Pana zakwalifikować do zabiegu w sanatorium.
Rozumiem, że wracam do domu
Musi Pan wrócić do domu i zacząć się leczyć. Miał Pan ogromne szczęście, że to się zdarzyło tutaj, bo jeśli takie zasłabnięcie by się zdarzyło w domu, to mogłoby się tragicznie skończyć
Teresa z "Sanatorium miłości" martwi się o Wiesława
Po wyjściu lekarza natychmiast do drzwi zapukała Teresa i to ona jako pierwsza z uczestników usłyszała smutną wiadomość o tym, że Wiesław opuszcza "Sanatorium miłości".
Okazuje się, że muszę opuścić program. Lekarz ma zastrzeżenia do mojego stanu zdrowia.
Ledwo, żeśmy się poznali, a już musimy się rozstać, a Ty mi tak w oko wpadłeś. Taki miły jesteś. To może mnie odwiedzisz, jak się trochę podleczysz? Dasz mi numer telefonu?
Oboje nie ukrywają, że poczuli ze sobą wyjątkową więź, a Wiesław poprosił wprost Teresę, aby w nikim się nie zakochała. Otrzymał zapewnienie, które daje nadzieję na przyszłość.
Tylko się nie zakochuj w kim innym
Nie, nie ja już sobie Ciebie upatrzyłam. Przyrzekaj, że będziesz dbał o siebie
Widzowie już po pierwszym odcinku okrzyknęli Tereskę i Wiesława pierwszą parą w "Sanatorium miłości".

Marta Manowska nie kryje łez po odejściu Wiesława z "Sanatorium miłości"
Na koniec Wiesława odwiedziła Marta Manowska i nie tylko powiedziała, że jest jej bardzo przykro, że tak się wydarzyło, ale pocieszyła też uczestnika i dała mu nadzieję, że być może po programie uda mu się stworzyć relację z Tereską.
Przyszłam Ci powiedzieć, że jest mi bardzo przykro, ale przyszłam Ci powiedzieć, że spotkało Cię coś, co może nie spotkać żadnego meżczyzny w tym programie, bo właśnie była u Ciebie wspaniała kobieta i myślę sobie, że ta historia bez programu może być najpiękniejszą z historii.
Spodziewaliście się takiej decyzji?

Zobacz także:
- Ewa z "Sanatorium miłości" już została miss turnusu. Zawróciła w głowach wszystkim uczestnikom
- Nie bała się wyzwań i trudnych wyborów. Ta uczestniczka "Sanatorium miłości" może skraść całe show

