Świeżo upieczeni małżonkowie postawili na miejsce, które trudno nazwać przypadkowym. Filip Chajzer i jego żona Bianka po ceremonii w Krakowie zabrali bliskich do eleganckiego lokalu, którego karta dań potrafi mocno zaskoczyć. Wystarczyło zajrzeć do menu, by przekonać się, że oszczędzanie zdecydowanie nie było priorytetem prezentera.
WIDEO…
Filip Chajzer wziął ślub i wyprawił wesele w Krakowie
19 września 2026 roku Filip Chajzer poślubił Biankę. Sakramentalne "tak" para wypowiedziała w krakowskim Kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, a ceremonię poprowadził ks. Rafał Główczyński, znany widzom z trzeciej edycji programu "The Traitors. Zdrajcy". Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 13.00.
W kościele nie zabrakło najbliższych i przyjaciół młodej pary, a wśród gości pojawili się także rodzice prezentera, Dorota i Zygmunt Chajzerowie. Po ceremonii nowożeńcy wraz z zaproszonymi ruszyli na przyjęcie weselne.
Sam Filip Chajzer mocno angażował się w organizację. Nie ukrywał, że pilnował wielu szczegółów i żartobliwie nazywał siebie własną "wedding-plannerką". Miało być elegancko, ale bez sztywnej atmosfery, a za muzykę odpowiadał DJ.
Filip Chajzer wybrał Pino Garden na krakowskich Błoniach
Miejsce świętowania przestało być tajemnicą, bo prezenter sam pokazał w mediach społecznościowych kulisy przygotowań, w tym układanie kwiatowych dekoracji, i oznaczył lokal. Wybór padł na restaurację Pino Garden, położoną przy krakowskich Błoniach.
Miejsce robi wrażenie. Restauracja dysponuje około 600 metrami kwadratowymi ogrodu, ma ogromne przeszklenia i industrialne wnętrze, a jej charakterystycznym elementem są kilkusetletnie drzewa oliwne. Lokal poza organizacją większych uroczystości serwuje także codzienne obiady.
Filip Chajzer nie oszczędzał, a ceny w menu zaskakują
Regularna karta pokazuje, że nie jest to miejsce z najniższej półki. Za stek z polędwicy wołowej trzeba zapłacić 139 złotych. Inne dania z wołowiny oscylują wokół 80 złotych, podobnie wyceniany jest łosoś, makarony to wydatek około 50 do 60 złotych, a ceny pizzy sięgają mniej więcej 50 złotych. Za wołowinę z musem z buraka goście zapłacą 82 złote, a makaron z polędwicą kosztuje 62 złote.
To oczywiście ceny pojedynczych dań z karty, więc końcowy rachunek za pełny posiłek z przystawkami, napojami i deserem może być znacznie wyższy. Warto też pamiętać, że regularny cennik nie musi odpowiadać stawkom obowiązującym przy organizacji wesela.
Na większe przyjęcia restauracja przygotowuje osobną ofertę. Cena wynosi 229 złotych za osobę, do czego doliczane jest 10 procent opłaty za obsługę kelnerską. W propozycjach pojawiają się między innymi kaczka przygotowywana metodą sous-vide, wędzony łosoś, wołowina, ravioli oraz tiramisu.
Nie wiadomo, jaki wariant wybrali nowożeńcy, ilu dokładnie gości zaprosili ani czy zdecydowali się na dodatkowe atrakcje, dlatego ostateczny koszt przyjęcia pozostaje ich prywatną sprawą. Jedno jest pewne. Filip Chajzer jeszcze przed ślubem nie ukrywał, że organizacja wiąże się ze sporymi wydatkami, a wybrane miejsce tylko to potwierdza.

















