Reklama

W poprzednim odcinku to Agnieszka odeszła z "Farmy", zostawiają w gospodarstwie Wojtka, Aksela, Karolinę i Paulinę. To środowy, przedostatni odcinek sezonu i jedne z ostatnich pojedynków zadecydowały, kto zawalczy o główną nagrodę w finale. Jak zwykle nie obyło się bez nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Wojtek pierwszym finalistą "Farmy"

Już na początku przedostatniego odcinka stało się jasne, że pojedynek wszystkich pozostałych w gospodarstwie farmerów wygrał Wojtek, zapewniając sobie bezpieczeństwo i gwarantowane miejsce w finale jako pierwszy. Rozradowany nie krył swojej ekscytacji i radości, wyznając, że jeszcze przed wyjazdem syn miał mu powiedzieć: "bez finału nie wracaj", co okazało się proroczym zdaniem.

Na zwycięstwo Henryka pozytywnie zareagowała Paulina:

Uważam, że Wojtek pokazał klasę. Wojtek pozamiatał i jest mu to pisane.

Karolina również doceniła jego umiejętności, z kolei Aksel przyznał, że mimo sympatii do Wojtka, to wygrana z nim w pojedynku byłaby dla niego najbardziej satysfakcjonująca.

Aksel jestem zły na siebie. Robiłem, co mogłem, niestety nie wyszło
mówiła Aksel po przegranym pojedynku.

Prowadzące przekazały, że przed farmerami są jeszcze dwa pojedynki, które mogą dać finał. Tymczasem na koniec dnia produkcja zapewniła uczestnikom miły czas przy opalaniu kiełbasek nad ogniskiem, co bardzo pozytywnie wpłynęło na atmosferę.

Pozytywnie nastawiona jestem do tej farmy. Jest nas mniej, ale możemy wszystkim się nacieszyć. Jakiś taki spokój jest. (...) To czas radości, odpuszczenia i normalnej relacji
wyznała Karolina.
Jak gramy w otwarte karty, to zupełnie inaczej rozmawiamy
dodał Wojtek.

Poruszające wyznania na "Farmie"

Przy ognisku Paulina zdobyła się na wyznanie i powiedziała, że najlepiej z całego programu wspomina zobaczenie reakcji Łukasza po swoim wejściu. “Wtedy sobie zdałam sprawę, że mam prawdziwego przyjaciela” - wyznała. Aksel skorzystał z okazji i zażartował, że liczył na wspomnienie randki z nim. “Tą randką byłam tak masakrycznie przejęta. (...) Takiej randki mi już żaden facet nie przebije" - odparła z uśmiechem Paulina.

Z kolei Aksel przyznał, że dla niego najbardziej wzruszającym momentem w programie było odejście Rolo. To wtedy pierwszy raz w programie uronił łzę.

Na koniec wieczornego spotkania przy ognisku uczestnicy wznieśli wznieśli toast mlekiem za finał, nie widząc, jak konkurencja czeka ich już nazajutrz.

Niespodziewane zadanie przed finałem "Farmy"

Przy porannym obrządku również nie zabrakło emocjonalnych wyznań. Karolina przyznała do kamery: "nie zmieniłabym tej decyzji, że przyszłam na farmę… jestem z siebie dumna". Z kolei Aksel w rozmowie z Wojtkiem poruszył wyznaniem i dobrym sercem, mówiąc, na co przeznaczyłby wygraną.

Większość to dam swojej rodzinie. Na treningi sobie dam, a resztę trzeba dokarmić rodziców
powiedział Aksel.

Chwilę później Wojtek przyniósł do farmy list. Paulina zadzwoniła w dzwonek i odczytała kolejne zadanie, jakim było nagranie filmu o tym, co przeżyli na "Farmie", w humorystyczny sposób. Aksel zaprezentował swoją formę i atletyczne umiejętności, powtarzając, że "jest piękniejszy niż Bruce Lee".

Później Paulina sama zasugerowała, by na filmiku pocałowała Aksela. Choć usta miały być pokierowane w jego policzek, to farmer w ostatniej chwili przekręcił twarz w stronę Pauliny, całując ją w usta.

Następnie uczestnicy zaczęli też parodiować uczestników, którzy opuścili już program. Karolina wcieliła się w kilka ról, wykorzystując charakterystyczne teksty między innymi Janusza, Lamii i Ewy.

Kolejny pojedynek i kolejny wyłoniony finalista "Farmy"?

Aksel przyznał, że to słowa ojca najbardziej motywują go do walki o zwycięstwo w pojedynku i zdobycia miejsca w finale. Na polu prowadzące przedstawiły konkurencję, którą były wypełnione wodą dzbany na równoważni. Cel? Utrzymanie ich jak najdłużej stopą. Aksel miał problem z utrzymaniem równowagi, a najbardziej stabilną pozycję miała Karolina. Ostatecznie konkurencję przegrała jako pierwsza Karolina, tłumacząc swoje potknięcie rozkojarzeniem słowami Wojtka oraz bzyczeniem muchy.

Aksel i Karolina rywalizowali prawie godzinę, aż w końcu Aksela złapał bolący skurcz, który spowodował jego ostateczną przegraną. Do działania motywowały go jedynie myśli o rodzinie. I choć na jego twarzy widać było już skrawki siły, odcinek niespodziewanie się zakończył. Okazuje się, że dopiero w ostatnim odcinku wyłonieni zostaną finaliści, co tylko dolało oliwy do ognia wielkiego zamętu wokół finału "Farmy".

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...