Weronika Rosati odpowiada Joannie Sarapacie Weronika Rosati Weronika Rosati Weronika Rosati
Weronika Rosati
EastNews

Niedawno Weronika Rosati udzieliła głośnego wywiadu w "Wysokich obcasach", mówiąc o przemocy ze strony swojego byłego partnera.

– Byłam niszczona jako człowiek, kobieta, aktorka, partnerka. O przemocy milczałam, ale mniej ze strachu, bardziej ze wstydu. (...) Uderzał wielokrotnie. W twarz, w rękę. Uderzył mnie też, jak byłam w zaawansowanej ciąży, a potem, gdy trzymałam córeczkę na rękach - powiedziała Weronika Rosati w wywiadzie.

Te słowa wstrząsnęły polskim show-biznesem, a Weronika Rosati spotyka się zarówno ze wsparciem, jak i ostrym atakiem. Ostatnio musiała zmierzyć się z przykrymi słowami scenarzystki Ilony Łepkowskiej, na które ostro odpowiedziała na swoim profilu na Instagramie. Tym razem Weronikę Rosati zaatakowała Joanna Sarapata, która w prywatnej wiadomości obraziła aktorkę. Zobaczcie poniżej, na jakie zarzuty tym razem musiała zareagować Weronika Rosati.

Zobacz także: Nowe informacje w sprawie Weroniki Rosati i jej byłego partnera! Chciał do niej wrócić?

1/6
Wyświetl ten post na Instagramie.

p. Joanno: -tak wywiad z M.Środa tak jak powiedziała był planowany od pół roku bo tyle trwało bym zebrała w sobie siły by podzielić trauma. -w ciąży byłam w związku z R. tak, ale to był koszmar i jego więcej nie było niż był. Przez to ze zgotował mi piekło wyjechałam wbrew jemu rodzic do USA. -za pobyt i poród w LA Robert Śmigielski nie zapłacił ani grosza- wszystko opłacili moi rodzice i przede wszystkim ubezpieczenie.Był moim rodzicom dłużny kilkadziesiąt tysięcy zł za rzeczy dla dziecka i za swoje koszty i oddał jej dopiero półtora roku po czasie. Mam oczywiście rachunki. Pragnę tez raz na zawsze wyjaśnić: Robert nie kupił NICZEGO mojej córce- ani na urodziny ani na gwiazdkę ani sprzętów. Wszystko kupuje ja i moja rodzina. Ostatnie pare maili z prośba o kupno wózka zostały przez niego zignorowane ( może o te wzrastające wymagania finansowe mu chodziło w oświadczeniu??) -w sądzie jest sprawa o znęcanie się psychiczne i fizyczne nade mną oraz o alimenty złożone przeze mnie. -mówiłam w wywiadach ze ja odeszłam od niego gdy dziecko było małe. Kiedy? Po tym jak uderzył mnie na planie z którego potem został wyrzucony. -ja chce kasy? Chce alimentów - najwyższych - takich jakie mojemu dziecku się należą prawnie- takie żeby Eli nie pogorszył się status życia i stosowne do horendalnie wysokich zarobków ojca- takie jest prawo. To nie są pieniądze dla mnie. Dalej.. jestem w szoku ze pani była w stanie coś takiego napisać... twierdzi pani ze spałam ze wszystkimi w LA dla ról. To pani uważa ze Polki za granica robią tylko karierę przez łóżko? Czyli pani przespała się z całym Paryżem lub Nowym Jorkiem by moc mieć tam wystawy? -Sławy mi nie brakuje nie zauważyła pani? a kasę to ja sobie godnie zarobię. -tak - blokuje wasze zakłamane chamskie komentarze bo nie życzę sobie mowy nienawiści na moim instagramie gdzie kobiety dziela się swoimi historiami i otwierają swoje serca. -lekarz( bo doktoratu nie ma)-nie podaje mnie do sądu bo WSZYSTKO co mówię jest prawda i mam na to dowody i świadków. A dziecko go nigdy nie obchodziło inaczej nie podniósł by ręki na jej mamę. Kochani : czy kobieta która ma odwagę powiedzieć ze jest ofiara przemocy jest skończona? #metoo

Post udostępniony przez Weronika Rosati (@weronikarosati)

Joanna Sarapata, znajoma Roberta Śmigielskiego, byłego partnera Weroniki Rosati, zaczęła wysyłać wiadomości do mediów, w których oczernia Weronikę Rosati. W wiadomościach Joanna Sarapata pisze, że Robert Śmigielski od początku utrzymywał Weronikę, której zależało wyłącznie na pieniądzach. Ponadto, jej zdaniem, aktorka jest w związku od kilku miesięcy i wykorzystuje wszystkich mężczyzn, przy okazji ich niszcząc.

To jest potwór z tym, co robi. Zniszczy każdego faceta dla kasy lub sławy. To zrobiła z Żuławskim, Adamczykiem. Pisze, że jest samotna, a żyje w związku od kilku miesięcy - napisała Joanna Sarapata.

Weronika Rosati nie mogła zostawić tych słów bez komentarza.

2/6
Weronika Rosati odpowiada Joannie Sarapacie
East News/Instagram

Weronika Rosati wyjawiła, że Joanna Sarapata dzwoniła do niej tydzień po ukazaniu się wywiadu w "Wysokich obcasach", strasząc ją, że "team" byłego partnera ją zniszczy.  

Pani Joanno w głowie mi się nie mieści ze kobieta o kobiecie i tym bardziej której nie zna pisze w takim sposób jak pani pisze o mnie do ludzi. Jest mi wstyd ze kobieta wyraża się w taki sposób o innej kobiecie, przez takie osoby jak pani kobiety które są ofiarami przemocy milczą bo boja się być posadzone dokładnie o to co każdy oprawca i jego otoczenie zmyśla by się wybielić i odwrócić uwagę od sedna sprawy czyli przemocy. Zgodnie z przewidzeniami widzę ze strategia drugiej strony jest zrobić ze mnie mściwa, pazerna szmatę. Schemat. Klasyk. Banał - napisała aktorka.

 

3/6
Weronika Rosati
Eastnews

Weronika Rosati zdecydowała się także odnieść do zarzutów Joanny Sarapaty. Przyznała, że planowała wywiad z Magdaleną Środą przez pół roku, bo tyle czasu potrzebowała, by podzielić się traumą. Podkreśliła, że czas, który spędziła w związku z Robertem Śmigielskim, wspomina jako koszmar, a przez piekło, które jej zgotował, wyjechała do USA.

4/6
Weronika Rosati
EastNews

Weronika Rosati dodała również, że za pobyt w Los Angeles i poród w tamtejszym szpitalu Robert nie zapłacił ani grosza. Co więcej, były partner Weroniki nigdy nie kupił żadnego prezentu dla córki!

(...) wszystko opłacili moi rodzice i przede wszystkim ubezpieczenie.Był moim rodzicom dłużny kilkadziesiąt tysięcy zł za rzeczy dla dziecka i za swoje koszty i oddał jej dopiero półtora roku po czasie. Mam oczywiście rachunki. Pragnę tez raz na zawsze wyjaśnić: Robert nie kupił NICZEGO mojej córce- ani na urodziny ani na gwiazdkę ani sprzętów. Wszystko kupuje ja i moja rodzina. Ostatnie pare maili z prośba o kupno wózka zostały przez niego zignorowane ( może o te wzrastające wymagania finansowe mu chodziło w oświadczeniu??) - napisała Weronika Rosati.

5/6
Weronika Rosati
EastNews

Weronika Rosati zdradziła też, że rozstała się z Robertem Śmigielskim, gdy uderzył ją na planie, z którego potem został wyrzucony. Podkreśliła, że chce dostać alimenty dla córki. Aktorka odniosła się również do zarzutów, jakoby "spała z całym Los Angeles". 

To pani uważa ze Polki za granica robią tylko karierę przez łóżko? Czyli pani przespała się z całym Paryżem lub Nowym Jorkiem by moc mieć tam wystawy? - napisała Weronika Rosati.

6/6
Weronika Rosati

Weronika Rosati na koniec dodała także, że Robert Śmigielski nie podaje jej do sądu, ponieważ aktorka ma na wszystko dowody i świadków. 

Zobacz także: Były partner Weroniki Rosati przerwał milczenie. Jest oświadczenie! "Nasz związek miał wysoką temperaturę"

Więcej na temat Weronika Rosati