Reklama

Z okazji 35-lecia działalności, zespół Wilki przygotował specjalną trasę koncertową pod nazwą "Wilki mistycznie". Pierwszy koncert odbędzie się już 8 stycznia w Krakowie, a kolejne zaplanowano w Katowicach, Szczecinie, Gdańsku i Warszawie. Ku zaskoczeniu wielu, na scenie tuż obok Roberta Gawlińskiego pojawią się również jego dwaj synowie, którzy w sobotę, 3 stycznia 2026 roku, towarzyszyli ojcu w "Halo tu Polsat", wspólnie promując rodzinne przedsięwzięcie.

Robert Gawliński wyrusza w trasę koncertową z synami. Tak dziś wyglądają Beniamin i Emanuel

Zespół Wilki od lat bawi i wzrusza miliony fanów. W tym roku grupa świętuje 35-lecie swojej działalności i jak przyznaje sam Robert Gawliński, stała się iście rodzinną firmą. Robert Gawliński odpowiada za stronę artystyczną, Monika Gawlińska, jego żona, pełni funkcję menadżerki, zajmując się aspektami formalnymi i technicznymi. Jakiś czas temu do Wilków dołączyli także synowie pary, Beniamin i Emanuel, który w sobotę, 3 stycznia, wraz z rodzicami zawitali do studia "Halo tu Polsat", gdzie promowali wyjątkową, jubileuszową trasę koncertową grupy.

Zapytani o to, jakim ojciec jest szefem, Emanuel odpowiedział wprost:

Wymagającym, ale dzięki temu dużo można się nauczyć przy tej współpracy. A tak poza tym, to chyba najlepszym, jakiego miałem w życiu.

Także żona muzyka, Monika Gawlińska, podkreśliła, że bliskie rodzinne relacje nie wpływają na profesjonalizm jej męża w kwestii prowadzenia zespołu.

W zespole szefem jest Robert, więc ja w zespole nie szefuję. Myślę, że to jest w ogóle fajne, że możemy jeździć razem, bo tak naprawdę niewielu rodziców ma tak duży kontakt z synami, którzy mają po trzydzieści parę lat.

Robert Gawliński nie chciał, by synowie poszli w jego ślady

Choć obecnie rodzina wspólnie występuje na scenie, a podczas planowanej trasy koncertowej dołączy do nich również żona Beniamina Gawlińskiego, która zagra na pianinie i zaśpiewa, to okazuje się, że Robert Gawliński przez lata odradzał swoim synom życie w show-biznesie i zajmowanie się zawodowo muzyką.

Jakieś porządne wykształcenie, porządny zawód... Bo znam ten chleb, po prostu. Rock&roll to jest trudny chleb, bardzo trudny.
- mówił w ''Halo tu Polsat'' Robert Gawliński.

Mimo to, Beniamin i Emanuel Gawlińscy postanowili pójść w ślady ojca. W wieku około 20 lat sięgnęli po pierwsze instrumenty i od tamtej pory ich zaangażowanie w muzykę tylko rosło.

Gawlińscy wprost o wspólnym muzykowaniu w zespole Wilki

Dla Roberta Gawlińskiego gra z synami nigdy nie była planem. Obawiał się o ich przyszłość w wymagającej branży. Pomimo wcześniejszych założeń, rodzina świetnie odnajduje się także na wspólnym polu zawodowym. Jak się jednak okazuje, synowie muzyka w zespole Wilki nie mogą liczyć na taryfę ulgową.

Nawet chyba bardziej niż komukolwiek innemu z ekipy czy z zespołu, to może się oberwać chłopakom jednak
- zdradziła w ''Halo tu Polsat
Chłopaki wiedzą, że ja więcej widzę, niż mówię. Doskonale wiedzą, kiedy coś jest nie tak, w sensie muzycznym.
- dodał Robert Gawliński.

Zobacz także:

Tak wygląda Beniamin Gawliński, syn Roberta Gawlińskiego z zespołu Wilki
Tak wygląda Beniamin Gawliński, syn Roberta Gawlińskiego z zespołu Wilki, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Tak wygląda Emanuel Gawliński, syn Roberta Gawlińskiego z zespołu Wilki
Tak wygląda Emanuel Gawliński, syn Roberta Gawlińskiego z zespołu Wilki, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Robert Gawliński wyrusza w trasę koncertową z synami. Tak dziś wyglądają Beniamin i Emanuel
Robert Gawliński wyrusza w trasę koncertową z synami. Tak dziś wyglądają Beniamin i Emanuel, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Robert Gawliński nie chciał, by synowie poszli w jego ślady
Robert Gawliński nie chciał, by synowie poszli w jego ślady, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama