Reklama

Angelika Trochonowicz, znana jako Andziaks, oraz jej mąż Łukasz Trochonowicz, czyli Luka, pod koniec czerwca 2025 roku ogłosili, że spodziewają się drugiego dziecka. Para, która już wychowuje córkę urodzoną w 2020 roku, tym razem oczekuje syna. Od momentu ogłoszenia ciąży, Andziaks chętnie dzieliła się ze swoimi obserwatorami szczegółami związanymi z ciążą. Upubliczniła zdjęcia, na których widoczny był jej rosnący brzuszek, zorganizowała baby shower i utrzymywała aktywność w mediach społecznościowych. Fani z dużym zaangażowaniem śledzili każdy etap tej wyjątkowej podróży.

Zastanawiająca cisza na profilu Andziaks

W grudniu 2025 roku, na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, Andziaks nagle zamilkła w mediach społecznościowych. Przestała publikować vlogmasy na YouTube i nie pojawiały się nowe relacje na Instagramie. Taka sytuacja szybko stała się źródłem spekulacji wśród fanów pary.

Wielu internautów zaczęło podejrzewać, że influencerka już urodziła. Spekulacje przerwało nowe nagranie, które ta opublikowała 1 stycznia, prezentując ciążowy brzuszek, który czule całuje jej starsza córka. Choć wiele wskazywało na to, że Andziaks może wrócić do aktywności w mediach społecznościowych, stało się wręcz odwrotnie. Internauci nie ustawali w spekulacjach, aż stało się to!

Andziaks ogłasza: "Już czas"

Jeszcze przed południem, 7 stycznia, Andziaks opublikowała zdjęcie z porodówki. Widać ją, leżącą na specjalnym łóżku, a tuż obok niej Luka, trzymający żonę za dłoń i czule ją całujący. Influencerka oficjalnie ogłosiła:

Już czas

Andziaks nie zostawiła cienia wątpliwości, że jej synek, którego imię pozostaje póki co tajemnicą, lada moment pojawi się na świecie. Nie zdradziła jednak, czy akcja porodowa rozpoczęła się naturalnie czy być może pojawiła się w szpitalu na planowanym cesarskim cięciu. Tak krótka wiadomość wystarczyła jednak, by wywołać wśród fanów ogromny zachwyt:

Szczęśliwego rozwiązania!
Czekamy
No nareszcie, cały grudzień na to czekałam
Wszyscy czekają

Warto wspomnieć, że na kilka dni przed świętami Andziaks otwarcie przyznała, że synek, choć do terminu porodu została jeszcze chwila, może przyjść na świat w każdym momencie. Internauci spekulowali zatem, że chłopiec urodzi się w same święta lub między Bożym Narodzeniem a Sylwesterem. Tak jednak się nie stało.

Pierwszy poród Andziaks był relacjonowany w sieci krok po kroku

Fani zastanawiają się również, czy Angelika nagra film z porodu, tak jak to zrobiła za pierwszym razem. Nagranie z pierwszego porodu, które zamieściła w 2020 roku, wywołało szerokie emocje. W materiale wideo można było zobaczyć momenty przygotowań do wyjazdu do szpitala, rozmowę z babcią, relację partnera z sali porodowej oraz chwile samego rozwiązania. Luka był obecny przy narodzinach córki i, jak sam przyznał, było to dla niego piękne i poruszające przeżycie.

Zobacz także: Tak dziś wygląda najmłodszy syn Anny Przybylskiej. To kopia mamy

Reklama
Reklama
Reklama