Reklama

W 2023 roku Paulina Smaszcz wywołała poruszenie w mediach, udostępniając zaledwie jedno, choć bardzo znaczące zdjęcie. Na fotografii widoczne było wezwanie do sądu wysłane do niej przez prawników Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek, na którym widoczna była również lista świadków i ich dane adresowe. Stało się to to przyczyną zgłoszenia zaistniałej sytuacji przez Katarzynę Cichopek do sądu. Teraz na jaw wyszły nowe wieści w sprawie.

Paulina Smaszcz kontra Katarzyna Cichopek w sądzie

W poniedziałkowy wieczór Paulina Smaszcz podzieliła się ze swoimi fanami treścią pisma od swojego prawnika, z którego jasno wynika, że postępowanie karne przeciwko niej wytoczone przez Katarzynę Cichopek zostało całkowicie umorzone, choć na ten moment wynik nie jest jeszcze prawomocny.

Prawda się obroni. Prawda wychodzi na jaw. Warto zawalczyć o siebie, mimo, że trwało to tak długo i było dla mnie i ludzi, którzy mnie kochają takie bolesne. Mam nadzieję, że teraz ci, którzy kłamali i te kobiety-celebrytki, które opluwały mnie medialnie, zamilkną na wieki
podzieliła się swoimi emocjami Smaszcz.

Prawnik Katarzyny Cichopek skomentował wyrok sądu

Redakcja Pudelka skontaktowała się z Janem Borowcem, prawnikiem reprezentującym Katarzynę Cichopek, w celu uzyskania dokładniejszych informacji na temat sprawy. Ten nawiązał do wcześniej zakończonego postępowania przeciwko Smaszcz wytoczonego przez Annę Muchę.

Sprawa dotyczyła naruszenia ochrony danych osobowych Pani Katarzyny Cichopek, Pana Macieja Kurzajewskiego i innych pokrzywdzonych. W odrębnym postępowaniu dotyczącym Pani Anny Muchy Sąd uznał Panią Paulinę Smaszcz za winną popełnienia zarzucanego jej czynu z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych i skazał ją za ten czyn. W niniejszej sprawie Sąd przyjął, że to wcześniejsze uznanie winy wyczerpuje odpowiedzialność karną również wobec pozostałych pokrzywdzonych
przekazał prawnik.

W dalszej części wypowiedzi adwokat stwierdził nieprawidłowość przyjętej konstrukcji, podkreślając, że orzeczenie nie jest prawomocne, a cała sprawa wciąż pozostaje w toku.

W naszej ocenie przyjęta konstrukcja jest nieprawidłowa, ponieważ nie doszło do merytorycznego rozpoznania naruszeń w zakresie dotyczącym wszystkich pokrzywdzonych, lecz do zastosowania formalnej interpretacji procesowej. Publiczne wypowiedzi sugerujące, że rozstrzygnięcie potwierdza brak odpowiedzialności lub obala stawiane zarzuty, pozostają w sprzeczności z treścią wyroku, w którym wina została jednoznacznie stwierdzona. Orzeczenie nie jest prawomocne. Sprawa pozostaje w toku i będzie przedmiotem dalszej kontroli instancyjnej
dodał Borowiec.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama