"Skok na głęboką wodę" podzielił widzów. Fala komentarzy po premierze
3 marca na antenie TVN zadebiutował program "Skok na głęboką wodę". Uczestnicy spędzą trzy tygodnie w Tajlandii, gdzie już niebawem zamieszka pięć par odciętych od świata zewnętrznego. Produkcja zapowiada wielkie emocje. Co na to widzowie? Głosy są podzielone. Niektórzy widzą zbyt duże podobieństwo z innym programem.

3 marca widzowie TVN mieli okazję obejrzeć premierę programu "Skok na głęboką wodę". To nowość w ramówce stacji TVN, która od razu przykuła uwagę widzów i internautów. Uczestnicy zostali wybrani na podstawie krótkich rozmów podczas speed datingu, który był uważnie obserwowany przez ekspertów. W efekcie tego eksperymentu społecznego wyłoniono pięć par, które następnie zostały przedstawione sobie podczas kameralnej ceremonii w Tajlandii. W tym egzotycznym miejscu bohaterowie show mają spędzić kolejne trzy tygodnie, mierząc się ze swoimi emocjami i próbując budować relacje.
Ruszył "Skok na głęboką wodę". Nowy randkowy show TVN wyłonił pierwsze pary
W pierwszym odcinku show "Skok na głęboką wodę" widzowie poznali osoby, które będą próbowały odnaleźć miłość przed kamerami. Ostatecznie w pary zostali połączeni Simona Sawicka i Marcin Osełka, Angelika Krzyścin i Kamil Więcek oraz Roksanda Sikorska i Aleksander Rutkowski. Każdy z uczestników miał okazję poznać swoją parę podczas kameralnej ceremonii w malowniczej Tajlandii. To właśnie tutaj rozpoczną wspólną, trzytygodniową przygodę, która według twórców programu ma być prawdziwą próbą dla ich relacji.
Sam format "Skok na głęboką wodę" został oparty na idei szybkich randek. Uczestnicy mieli zaledwie kilka minut, by zaprezentować się i wywrzeć pierwsze wrażenie na potencjalnych partnerach. Ten element programu był szeroko komentowany przez ekspertów, którzy obserwowali każdą rozmowę. Decyzja o połączeniu w pary zapadła właśnie na podstawie tych pierwszych interakcji. Cały proces miał miejsce jeszcze przed ceremonią w Tajlandii, gdzie uczestnicy po raz pierwszy zobaczyli się jako nowo utworzone pary. Taka formuła show wywołała falę dyskusji, zarówno pozytywnych, jak i pełnych zaskoczenia.
Jeśli kochacie randkowe show, przypominamy, że ruszył nowy sezon "Hotelu Paradise", w którym poznaliśmy pierwsze spiski i układy.
"Skok na głęboką wodę" podzielił widzów. Nowy program TVN będzie miał swoich fanów?
Już po emisji pierwszego odcinka "Skok na głęboką wodę" w mediach społecznościowych TVN zaroiło się od komentarzy widzów. Wśród opinii dominują mocne emocje i ogromne zainteresowanie formatem. Internauci nie szczędzą pozytywnych słów, a komentarze takie jak:
To będzie coś, co będę oglądać.
To będzie najlepszy ze wszystkich programów
"Mega program" są jednymi z najczęściej powtarzanych komentarzy . Wielu widzów podkreśla, że już pierwszy odcinek wzbudził w nich wzruszenie, a dobór uczestników i par spotkał się z uznaniem. W sieci nie zabrakło też porównań do innych znanych programów, takich jak "Hotel Paradise". Jednak "Skok na głęboką wodę" już teraz zyskuje na oryginalności, co podkreślają widzowie. Fani show jednoznacznie dają do zrozumienia, że zamierzają śledzić losy uczestników przez najbliższe tygodnie.
Wybraliście świetnych uczestników.
Fajne pary, podoba mi się program
Niektórzy byli jednak bardziej sceptyczni co do nowego randkowego show TVN. Krytycy zarzucili, że program za bardzo przypomina "Ślub od pierwszego wejrzenia", a uczestnicy - ich zdaniem - nie mają szans na miłość. Nie każdego przekonał format, co widać po tych komentarzach: "Nie widzę tego", "Już kolejny bezsens", "To się nie uda", "To reżyserka, nie będzie miłości żadnej. Naiwni są ci, co myślą, że będzie inaczej" czy "Tragedia, serio nie mogliście puścić nowego ślubu od pierwszego wejrzenia"?
My jesteśmy zaintrygowani nowym formatem, a co wy o nim sądzicie?
Zobacz także:
- Wielka awantura w „Farmie”. „Trochę za grubo sobie poleciał”
- Dorota z "Żony dla Polaka" ujawnia prawdę o Marcinie. Teraz wszystko wyszło na jaw!




