atoms.adSlot.adLabel

W dokumentach ujawnionych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przez amerykański Departament Sprawiedliwości znalazła się wiadomość, która zaskoczyła opinię publiczną. Nazwisko Sandry Kubickiej pojawiło się w jednym z e-maili wysłanych z konta powiązanego z Jeffreyem Epsteinem do Faith Kates, właścicielki renomowanej agencji Next Model Management.

Sandra Kubicka odcina się od Jeffreya Epsteina

Sandra Kubicka, zapytana o tę sprawę przez Plejadę, zdecydowanie odcięła się od jakichkolwiek powiązań z Jeffreyem Epsteinem. Modelka podkreśliła, że nigdy nie spotkała finansisty i nie miała pojęcia o jego istnieniu do momentu, gdy informacje na jego temat pojawiły się w mediach.

W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i dokumentu na Netfliksie
przekazała influencerka.

Sandra Kubicka pojawiła się w korespondencji Jeffreya Epsteina

Sandra Kubicka mieszkała w Stanach Zjednoczonych do 2020 roku, gdzie dynamicznie rozwijała swoją karierę. Miała podpisany kontrakt z agencją Next Model Management, z którą współpracowało wiele znanych modelek. W ramach swojej działalności zawodowej pracowała dla takich marek jak Asos czy magazyn „Cosmopolitan”. Pojawiała się również w teledyskach znanych artystów, takich jak Romeo Santos i Austin Mahone.

Treść wiadomości brzmiała: „Czy Sandra Kubicka jest jedną z Twoich? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami”. To jedno zdanie wystarczyło, by nazwisko polskiej modelki znalazło się wśród setek innych, wymienianych w kontekście skandalicznych działań Epsteina.

Choć wiadomość zawierająca jej nazwisko została wysłana do właścicielki tej samej agencji, z którą była związana, Kubicka stanowczo odcina się od jakichkolwiek powiązań z Epsteinem. Kubicka nie brała udziału w tej korespondencji, ani nie była stroną jakiejkolwiek komunikacji z Epsteinem. Mimo to, wzmianka o niej w kontekście jego działań wzbudziła ogromne zainteresowanie.

Akta Jeffreya Epsteina

W końcu stycznia 2026 r. Departament Sprawiedliwości USA ujawnił ok. 3–3,5 mln stron akt, w odpowiedzi na prawo uchwalone przez Kongres USA nakazujące pełne ujawnienie materiałów dotyczących sprawy. W tych aktach są m.in. zdjęcia, nagrania, e-maile, rejestry lotów, komunikacja i raporty śledcze - niektóre zawierają również dane znanych osób. Dokumenty zostały jednak częściowo ocenzurowane lub redagowane, co wywołało falę krytyki i oskarżeń o brak pełnej przejrzystości. W aktach Epsteina pojawił się nie tylko książę Andrzej, który ze względu na podejrzane powiązania stał się persona non grata w rodzinie królewskiej.

Jeffrey Epstein to amerykański finansista i multimilioner, który prowadził od lat 90. sieć handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt. W 2008 r. został skazany w kontrowersyjnej sprawie w Florydzie za nakłanianie nieletniej do prostytucji, odbył zaledwie ok. 13 miesięcy więzienia mimo poważniejszych dowodów.

W lipcu 2019 r. Epstein został aresztowany ponownie, tym razem na poziomie federalnym, właśnie za handel ludźmi w celu wykorzystywania seksualnego i handel nieletnimi. 10 sierpnia 2019 r. znaleziono go martwego w celi w nowojorskim więzieniu - oficjalnie uznano to za samobójstwo, choć powstały liczne kontrowersje i badania w tej sprawie.

Zobacz także: Kulisy związku Trumpów ujawnione. "Nie narzekam na brak obowiązków"

Sandra Kubicka w aktach Epsteina. „To przerażające”
Sandra Kubicka w aktach Epsteina. „To przerażające” Artur Zawadzki/REPORTER
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel