Rzekoma kochanka Davida Beckhama nagle zabrała głos po wybuchu rodzinnej afery. To cios dla Victorii
Rzekoma kochanka Davida Beckhama nagle zabrała głos po wybuchu rodzinnej afery. To cios dla Victorii
Brooklyn Beckham przerwał milczenie i ujawnił szokujące kulisy konfliktu z własną rodziną. Wsparła go Rebecca Loos - była asystentka jego ojca, Davida Beckhama. W przeszłości kobieta utrzymywała, że miała romans z byłym piłkarzem, reprezentantem Anglii.
Brooklyn Beckham przerywa milczenie. Rebecca Loos wspiera jego decyzję CHANDAN KHANNA/AFP/East News
26-letni Brooklyn Peltz-Beckham zdecydował się przerwać milczenie i publicznie opowiedział o narastającym konflikcie z własną rodziną. W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych ujawnił, że jego żona, Nicola Peltz, była wielokrotnie ignorowana przez rodzinę Beckhamów, mimo wspólnych prób pojednania.
WIDEO…
Była asystentka i rzekoma kochanka Davida Beckhama uderza w rodzinę gwiazd
Na te poruszające wyznania szybko zareagowała Rebecca Loos - była asystentka Davida Beckhama i kobieta, która w przeszłości twierdziła, że miała z nim romans. Loos wyraziła swoje wsparcie dla Brooklyna oraz jego żony, zamieszczając komentarze w mediach społecznościowych.
Tak się cieszę, że w końcu stanął w swojej obronie i zabrał głos publicznie!!!! Tak mi było żal jego biednej żony, bo zbyt dobrze wiem, jacy potrafią byćnapisała Rebecca Loos.
Prawda zawsze wyjdzie na jawdodała.
Brooklyn Beckham przerywa milczenie. Rebecca Loos wspiera jego decyzję IMAGO/David Leah/Imago Sport and News/East News
Brooklyn Beckham odciął się od sławnych rodziców.
Afera Beckhamów rozgrzała media społecznościowe i plotkarskie portale. Doniesienia o konflikcie rodzinny narastały od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz Brooklyn Peltz-Beckham zdecydował się powiedzieć głośno o problemach, jakie dotykają jego małżeństwa i relacji z rodziną.
Brooklyn napisał, że jego matka, Victoria Beckham, zapraszała do ich życia kobiety z jego przeszłości, co wywoływało dyskomfort i niepokój. Przyznał, że dorastał w atmosferze lęku, a teraz razem z żoną pragnie spokoju i prywatności. Z tego powodu poprosił rodziców, by nie kontaktowali się z nim bezpośrednio oraz aby wszelkie rozmowy na temat pojednania odbywały się wyłącznie prywatnie i w obecności prawników.
Oskarżenia o brak szacunku dla żony i tworzenie toksycznej atmosfery to najmocniejsze zarzuty, jakie padły ze strony Brooklyna. Dodatkowo prośba o brak bezpośredniego kontaktu i ograniczenie rozmów do sytuacji formalnych z udziałem prawników sugerują głęboki rozłam w rodzinie.