Anna Lewandowska i Robert Lewandowski na Instagramie
Instagram

Blisko dwa lata temu Anna i Robert Lewandowscy przywitali na świecie pierwsze dziecko. Córeczka Klara urodziła się na samym początku maja. Dziewczynka jest oczkiem w głowie rodziców, którzy wielokrotnie podkreślali w wywiadach, jak dużo dała im sił i motywacji. W najnowszej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Lewandowski wrócił wspomnieniami do dnia narodzin córki. Okazało się, że poród Anny Lewandowskiej był skomplikowany. Małżeństwo nie wiedziało, czy wszystko będzie dobrze... 

Lewandowski o porodzie żony 

Cieszynkę Roberta Lewandowskiego z grudnia 2016 roku fani sportowca zdecydowanie zapamiętają na długo! To właśnie wtedy w trakcie meczu Bayernu z Atletico piłkarz schował pod koszulkę piłkę, oznajmiając całemu światu, że już za kilka miesięcy po raz pierwszy zostanie ojcem! Córeczka Klara jeszcze przed narodzinami została nazwana "polskim Royal Baby". Dziś wszyscy zastanawiają się, jak wygląda dziewczynka? A Lewandowscy skrupulatnie chronią ją przed mediami i jeszcze nigdy nie pokazali twarzy córki.

Zobacz także: Lewandowscy pokazali, jak świętowali kolejny sukces Roberta!

W najnowszej rozmowie z Izą Koprowiak Robert Lewandowski po raz drugi opowiedział o porodzie Ani, który był bardzo trudny. W poprzednim wywiadzie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz wyznał, żo ogarniała go wielka niemoc widząc, jak bardzo ukochana cierpi. Teraz jak się dowiadujemy, Anna straciła dużo krwi, a poród trwał wiele godzin...

To był tak ciężki, a zarazem tak piękny moment, że nigdy nie byłbym w stanie sobie tego wyobrazić. Bardzo chciałem być z Anią przy porodzie, z patrzeniem na krew nie mam problemu, bo na boisku wiele razy się jej naoglądałem. Ale fizycznie nie dawałem rady. Byłem niesamowicie zmęczony, stojąc z boku, dlatego jestem pełen podziwu, że Ania to wytrzymała. Widziałem ten ból, najgorsza była moja niemoc, bezradność. Facet się stara, ale wie, że nic nie może zrobić. A kolejne godziny mijają, kobieta cierpi. Szczególnie gdy poród trwa tak długo...  – powiedział Lewandowski.

Dodał, że "niewiele brakowało", aby poród źle się skończył.

To wszystko trwało około trzydziestu godzin. Poród był bardzo trudny, Ania straciła bardzo dużo krwi, potem pani doktor powiedziała, że niewiele brakowało, by skończyło się to o wiele gorzej... Gdy walczyła, ja trzymałem Klarę na rękach. Byłem tak zestresowany, zesztywniały z nerwów, że nie potrafiłem podnieść ręcznika z podłogi –  zakończył.

Robert Lewandowski z córeczką Klarą
Instagram

Klara w maju skończy 2 latka

Instagram

Zobacz także: Nareszcie wiemy, co oznacza ten gest Lewandowskiego! Nie uwierzycie, dlaczego Robert to robi