Reklama

Iga Lis od najmłodszych lat pojawiała się w polskich mediach początkowo ze względu na swoich rodziców: Kingę Rusin oraz Tomasza Lisa. W późniejszych latach jej działalność medialne oraz kulturalna nabierała tempa. Ostatnim najszerszej komentowanym sukcesem zawodowym Igi była premiera jej dokument "Bałtyk", który obił się szerokim echem w polskim środowisku filmowym. W nocy młoda artystka przekazała radosne wieści i od razu zaczęła zbierać gratulacje.

Iga Lis ma powody do szczęścia

Premiera dokumentalnego debiutu reżyserskiego Igi Lis pt. "Bałtyk" odbyła się 2025 roku początkowo w formie festiwalowej podczas 65. Krakowskiego Festiwalu Filmowego, gdzie dostał owacje na stojąco. Do regularnych kin produkcja zaczęła trafiać już od 22 sierpnia 2025 roku, również zbierając świetne recenzje widzów. Dokument zdobył też nagrodę Jantara za najlepsze zdjęcia na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych Młodzi i Film. Teraz debiutująca reżyserka podzieliła się kolejnym sukcesem, tym razem międzynarodowym.

Na swoim profilu na Instagramie Lid dodała nowe zdjęcie. Ze wpisu portalu promującego europejskie kino. Cinaeuropa zapowiedziała zwiastun dokumentu "Bałtyk", co pozwoli na zapoznanie się z dziełem Igi Lis międzynarodowej publice. O jej dokumencie napisano:

Debiutancki film fabularny Igi Lis kreśli intymny, pełen wyrazistego humoru portret matriarchini wędzarni, która mierzy się z niepewną przyszłością małego nadmorskiego imperium budowanego przez cztery dekady
- czytamy.

Młoda reżyserka nie kryła swoich emocji, umieszczając przy zdjęciu znaczący komentarz:

Film 'Bałtyk' staje się znany międzynarodowo!

W komentarzach nie zabrakło symbolicznych gestów wsparcia oraz gratulacji.

O czym jest dokument Igi Lis pt. "Bałtyk"?

Główną bohaterką dokumentu jest Barbara "Miecia" Wróblewska - kobieta, która przez cztery dekady prowadziła kultową wędzarnię ryb w Łebie. To miejsce stało się symbolem miasta i przyciągało tłumy turystów oraz mieszkańców, a sama Wróblewska zyskała przydomek "królowa Łeby". Iga Lis uchwyciła przełomowy moment w życiu bohaterki - gdy zdrowie zaczęło szwankować, Miecia musiała po raz pierwszy zmierzyć się z pytaniem, kim będzie bez swojej wędzarni i co zostaje, kiedy trzeba zwolnić tempo. Ta intymna perspektywa oraz wyjątkowa osobowość Wróblewskiej sprawiły, że film wywołał ogromne emocje wśród widzów.

Iga Lis doceniona przez branżę filmową

Od samego początku pokazu było jasne, że Iga Lis w swoim dokumencie stawia na prawdziwość i bliskość z bohaterką. Sama reżyserka przyznała, że inspiracją dla filmu był jeden obraz - dym z wędzarni unoszący się w powietrzu, Miecia z papierosem i makrelą w ręku oraz kolejka turystów czekających na zdjęcia. Z tej sceny narodziła się pełnowymiarowa opowieść o sile, kruchości i codzienności kobiety, którą pokochali mieszkańcy Łeby i nie tylko. Branża filmowa szybko zauważyła szczerość i determinację młodej twórczyni.

Barbara Wróblewska sama z dystansem komentuje swoją popularność, twierdząc, że jest "po prostu babą, która wędzi ryby". Dla lokalnej społeczności i turystów jest jednak kimś znacznie więcej - kobietą, która zbudowała wokół swojej wędzarni unikalny świat pełen empatii i ciepła. Film Igi Lis oddaje jej codzienność oraz walkę z ograniczeniami, które niesie wiek i zdrowie. Pokazuje zarówno siłę, jak i kruchość kobiety, która przez lata była niekwestionowaną ikoną regionu.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama