Reklama

Tragiczna śmierć posła Łukasza Litewki wciąż wybrzmiewa na Śląsku szczególnie mocno. 23 kwietnia po godz. 13.00 na ul. Kazimierzowskiej, między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem, doszło do wypadku, w którym parlamentarzysta jadący na rowerze został potrącony w wyniku czołowego zderzenia z samochodem. Dzień później, 24 kwietnia, Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu przekazała wyniki sekcji zwłok i potwierdziła bezpośrednią przyczynę zgonu.

Jak zmarł Łukasz Litewka? Przyczyny śmierci

Śledczy poinformowali, że bezpośrednią przyczyną śmierci były rozległe obrażenia kończyn dolnych.

Łukasz Litewka zmarł wskutek obrażeń w obrębie kończyn dolnych. Doszło do przecięcia kluczowych arterii i w konsekwencji do wykrwawienia
powiedział w rozmowie z Super Expressem prok. Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Na miejscu wypadku służby podjęły reanimację. Równolegle zabezpieczano teren i prowadzono czynności, które trwały kilka godzin. W tym czasie droga była całkowicie zablokowana, a okolica na długo zamieniła się w miejsce intensywnej pracy ratowników i policjantów.

Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca bez przesłuchania

Postępowanie w sprawie wypadku trwa, a kluczowym wątkiem pozostaje sytuacja kierowcy auta uczestniczącego w zdarzeniu. Chodzi o 57-letniego mężczyznę z Sosnowca, który prowadził Mitsubishi Colt. Według wstępnych ustaleń mógł zasnąć lub zasłabnąć, zjechać na przeciwny pas i doprowadzić do czołowego zderzenia z rowerzystą.

Na razie kierowca z wypadku Łukasza Litewki nie został jeszcze przesłuchany. Prokuratura planowała przeprowadzenie tej czynności w godzinach popołudniowych. Równocześnie mężczyzna został skierowany do szpitala na specjalistyczne badania. Śledczy zlecili szeroki zakres diagnostyki, aby zweryfikować wersję o zasłabnięciu lub zaśnięciu za kierownicą.

Choć wyniki sekcji zwłok wyjaśniły, jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci Łukasza Litewki, prokuratura podkreśla, że to nie kończy pracy nad sprawą. Teraz ważne będą opinie biegłych oraz wyniki badań kierowcy. To od tych ustaleń zależy, jak śledczy będą rekonstruować okoliczności zdarzenia i jakie wnioski pojawią się w toku postępowania. Z powodu opóźnień w czynnościach procesowych przesunęła się również zapowiadana konferencja prasowa, podczas której śledczy mieli przedstawić najnowsze informacje. Na tym etapie prokuratura skupia się na zebraniu pełnego materiału, tak by odpowiedzieć nie tylko na pytanie o przebieg wypadku, ale też o stan kierowcy tuż przed dramatycznym momentem na ul. Kazimierzowskiej.

Zobacz także:

Przesłuchanie kierowcy po wypadku Łukasza Litewki wstrzymane. Na jaw wyszły nowe fakty
Przesłuchanie kierowcy po wypadku Łukasza Litewki wstrzymane. Na jaw wyszły nowe fakty, Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama