Będzie zakaz spotkań w Boże Narodzenie? Odpowiedź rządu nie pozostawia złudzeń
East News

Przed spotkaniami w Wigilię ostrzega wirusolog! W ten sposób najłatwiej można zarazić się koronawirusem

Będzie zakaz spotkań w Boże Narodzenie? Odpowiedź rządu nie pozostawia złudzeń
East News

Rząd wprowadził obostrzenia dotyczące limitu osób zaproszonych na Wigilię, a premier apeluje, aby te święta spędzić w gronie najbliższych, z którymi mieszkamy na co dzień. To wywołało w sieci falę krytycznych komentarzy, bo wiele osób nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia z dala od rodziny. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że w tym roku powinniśmy zdecydowanie ostrożniej podchodzić do spotkań rodzinnych! W jaki sposób można zarazić się koronawirusem podczas rodzinnych spotkań w święta?

Wirusolog ostrzega przed spotkaniami w Wigilię! Co nam grozi?

Wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska podkreśla, że obecna sytuacja z mniejszą ilością osób zakażonych koronawirusem nie powinna sprawiać, że zmniejszymy swoją czujność. Nadal obowiązuje wzmożony reżim sanitarny, a jeśli chodzi o tegoroczne Boże Narodzenie powinniśmy zachować rozsądek i unikać dużych spotkań:

Spędźmy jednak te święta w jak najbliższym gronie, nie wyjeżdżajmy, bo może mieć to konsekwencje. Sama podjęłam trudną decyzję o pozostaniu w domu, a z rodziną połączę się za pośrednictwem internetowego komunikatora - cytuje prof. Agnieszkę Szuster-Ciesielską z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie Radio Zet.

Badaczka mówi wprost, że nagłe rozluźnienie przestrzeganych obostrzeń będzie skutkowało wzrostem zachorowań  w styczniu:

Powinniśmy zachować się z dużą odpowiedzialnością. Pomyślmy o pozostaniu w domach, w ścisłym gronie rodzinnym, a gdy wychodzimy z domu – pamiętajmy o maseczkach i zachowaniu dystansu. Te zasady nie ulegają zmianie. Jeśli chcemy się uchronić przed tym, by w styczniu nie zagroziło nam kolejne zwiększenie liczby zakażeń, to musimy w dalszym ciągu karnie przestrzegać wszystkich tych obostrzeń - dodała. 

W jaki sposób można zarazić się koronawirusem podczas rodzinnych spotkań w święta?

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska ostrzega, że podczas długiego przebywania w tym samym pomieszczeniu, jeśli jedna z osób będzie zarażona koronawirusem prawdopodobieństwo zakażenia wzrasta. Co więcej niskie temperatury sprawiają, że rzadziej wietrzymy pomieszczenia:

Wielogodzinne przebywanie kilku lub kilkunastu osób w jednym pomieszczeniu, słabo wietrzonym, sprzyja roznoszeniu wirusa, jeśli jedna osoba będzie zakażona - ostrzega wirusolog.

Ekspertka dodaje też, że w przedświątecznym szale powinniśmy mimo wszystko unikać kolejek w sklepach. Warto korzystać z zakupów online czy wybierać taką porę dnia, kiedy w sklepach nie ma tłumów:

Gdy widzimy, że w sklepie jest za dużo ludzi - przyjdźmy do niego później, innego dnia, o innej porze. Wiele z produktów, w tym prezentów, można przecież zamówić online - mówi wprost ekspertka.

Koronawirusem można zarazić się również w trakcie podróżowania do rodziny!

Prawdopodobieństwo zarażenia koronawirusem wzrasta też jeśli mamy przed sobą przedświąteczną podróż do bliskich. W środkach transportu w tym okresie może być tłoczno, a to znacznie zwiększa ryzyko zakażenia:

To miejsca, gdzie spotyka się jednocześnie wiele osób z różnych stron. Podobnie, w środkach komunikacji, jak pociągi czy autobusy. Wystarczy, że jedna osoba na spotkaniu świątecznym będzie zakażona, by zainfekować pozostałe - zauważa.

Podjęliście już decyzję na temat tegorocznych świąt Bożego Narodzenia? Spędzicie je w domu z osobami, z którymi mieszkacie czy na rodzinnym spotkaniu?

Zobacz także:  Bez szczepienia nie wejdziesz do restauracji i kina? Kontrowersyjne pomysły ministra

Wigilia limity osób w związku z koronawirusem
East News

Ograniczenia wprowadzone przez rząd w Wigilię mają sprawić, że po świętach nie będzie nagłego wzrostu zakażonych koronawirusem.

Wigilia limity osób w związku z koronawirusem
East News

 

 

Więcej na temat Boże Narodzenie koronawirus
Przeładuj

Oto hitowe wózki dzieci gwiazd! Najdroższy kosztował 20 tysięcy, najtańszy - niecałe 500 zł!

zobacz 01:40