Poruszające słowa przyjaciół Łukasza Litewki w „Uwadze!”: „Miał poczucie, że umrze młodo”
Najnowsze wydanie programu „Uwaga!” poświęcono tragicznej śmierci Łukasza Litewki. Pojawiły się poruszające wypowiedzi najbliższych przyjaciół zmarłego posła Lewicy, a także osób, którym 36-latek pomógł odmienić życie. Wszystkim wciąż trudno uwierzyć w to, co stało się w czwartek.

23 kwietnia w wypadku między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą zmarł Łukasz Litewka. Poseł Lewicy przemieszczał się rowerem, gdy jadący z naprzeciwka samochód nagle zjechał ze swojego pasa i czołowo się z nim zderzył. Mimo reanimacji 36-latek zmarł nieco ponad godzinę pod zdarzeniu. Program „Uwaga!” pokazała poruszający reportaż o tragicznie zmarłym działaczu, który budził sympatię w każdym ugrupowaniu politycznym.
"Uwaga!": Przyjaciel Łukasza Litewki wspomina
W najnowszym wydaniu „Uwagi!”, poświęconym pamięci o Łukaszu Litewce pojawiają się wypowiedzi najbliższych posła. O tym, jak niezwykłą osobą był aktywista, działacz społeczny, opowiedział jego przyjaciel Paweł Cyz. Stwierdził, że słowa Litewki okazały się „przeraźliwym proroctwem”.
Padło takie stwierdzenie Łukasza, że on ma poczucie, że umrze młodo. Przeraźliwe proroctwo. To jest chichot losu, że człowiek, który codziennie walczył o życie innych, sam nie miał najmniejszych szans, ani sekundy, żeby w tej jednej tragicznej chwili powalczyć o swoje życie
W dalszej części przypomniał niezwykłą postawę Łukasza Litewki. Poseł zawsze był gotowy nieść pomoc zarówno bliskim, jak i obcym ludziom. Wspomniał poruszający moment, gdy zrobił mu niespodziankę z okazji urodzin i nagle pojawił się na chorwackiej plaży.
On się wymykał z jakiegoś takiego kanonu politycznego. Dla niego nie miało znaczenia, czy ktoś ma takie poglądy, czy inne. On po prostu wierzył w ludzi i robił wielkie rzeczy dla ludzi. Pamiętam, że mieliśmy taką swoją ulubioną piosenkę. Pojechałem dwa lata temu z rodziną na urodziny do Chorwacji. W pewnym momencie jestem z rodziną na plaży i słyszę z tyłu dźwięk tej piosenki. To był on. Zrobił mi niespodziankę. Przejechał 1200 km właśnie po to, żeby sprawić mi radość, spędzić ze mną urodziny
Przyjaciel i partnerka Łukasza Litewki byli na miejscu wypadku.
W reportażu „Uwagi!” wypowiedział się też inny przyjaciel Łukasza Litewki, Krystian Dudek. Mężczyzna zaznaczył, że poseł Lewicy zginął zaledwie kilka minut od swojego domu. Razem z partnerką aktywisty pojechał na miejsce wypadku. Oboje chcieli pożegnać się z Litewką.
To było parę minut od jego domu. To był pierwszy dzień, kiedy on w tym roku – jak powiedziała Natalia, jego partnerka – kiedy wyszedł pojeździć na rowerze. Bardzo lubił jeździć na rowerze
Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miejsce wydarzenie. No ja w przypływie emocji przeszedłem przez tę pierwszą barierę policji i koniecznie chciałem się pożegnać z Łukaszem, zajrzeć do ambulansu, w którym leżał. Chyba dlatego wszyscy tam jechaliśmy, bo to było ciężkie do uwierzenia. Że jak nie zobaczymy, jak nie będziemy tam, to jak mamy sobie to wyobrazić i wytłumaczyć, że to się stało tak naprawdę
Warto przypomnieć, że 24 kwietnia odbyła się konferencja prasowa Prokuratury Okręgowej Sosnowiec, podczas której ujawniono, że po śmiertelnym wypadku Łukasza Litewki jest wniosek o tymczasowy areszt kierowcy.
Łukasz Litewka pomógł samotnemu ojcu i choremu dziecku. Tak wspominają go w „Uwadze!”
Widzowie tego wyjątkowego wydania „Uwagi!” mogli też usłyszeć relacje osób, którym pomógł Łukasz Litewka. Poseł angażował się zakładanie zbiórek i nagłaśnianie trudnych sytuacji. W ten sposób wsparł samotnego ojca. W ciągu doby udało się uzbierać milion złotych. To odmieniło życie mężczyzny.
A to zasługa pana Łukasza. Zorganizował zbiórkę, na której zgromadzili dość pokaźną sumę, przez co mogli zakupić mieszkanie, uposażyć swoje dzieci i całkowicie odmienił życie. Wiem, że to był bardzo dobry człowiek, który czynił dobro dla całego społeczeństwa
Łukasz Litewka zaangażował się także w zbiórkę na leczenie 15-letniego Tymka. Chłopiec potrzebował kosztownej terapii, która w Polsce nie mogła zostać przeprowadzona w Polsce. Dzisiaj nastolatek może być samodzielny, a Litewkę nazywa „aniołem”.
Każdego dnia, kiedy będę patrzyła na Tymka, będę pamiętała też o panu Łukaszu, dzięki któremu Tymek robi kolejne kroki – dosłownie i w przenośni. Pan Łukasz dał mu szanse na normalne życie, na samodzielność, że nie będzie potrzebował nieustannie czyjegoś wsparcia, aby funkcjonować
Zobacz także:
- Pojawił się apel po śmierci Łukasza Litewki. Zwrócono się do Karola Nawrockiego
- To nagranie porusza do łez. Tak Lewica żegna Łukasza Litewkę
