Reklama

13 lutego 2026 roku, w wieku 77 lat, niespodziewanie zmarła Bożena Dykiel. Wiadomość ta wstrząsnęła nie tylko światem filmu i seriali, ale przede wszystkim lokalną społecznością Izabelina. Szczególny smutek zagościł na ulicy Grzybowej, gdzie aktorka mieszkała przez wiele lat. Sąsiedzi postanowili uczcić jej pamięć w wyjątkowy sposób - publikując niezwykły, szczery nekrolog, który szybko stał się symbolem lokalnej żałoby i pamięci.

Bożena Dykiel zapamiętana jako sąsiadka z pasją do ogrodu

Nagłe wieści o śmierci Bożeny Dykiel wstrząsnęły całą Polską. Legendarna aktorka odeszła w wieku 77 lat, a informację o jej śmierci przekazał 13 lutego 2026 roku ksiądz Andrzej Luter, przyjaciel wielu gwiazd. Odejście aktorki jest ogromnym ciosem dla jej bliskich, środowiska artystycznego, tysięcy fanów polskiego kina, ale też sąsiadów zmarłej artystki. W nekrologu, który zredagowali sąsiedzi, czytamy:

Odeszła śp. Bożena Dykiel, nasza sąsiadka z pasją uprawiająca swój piękny ogród. Mężowi, córkom oraz całej rodzinie wyrazy współczucia składają sąsiedzi z Grzybowej.

W oczach mieszkańców Izabelina, Bożena Dykiel była kimś znacznie więcej niż tylko gwiazdą filmową. Sąsiedzi wspominają ją jako osobę z ogromną pasją do ogrodnictwa. Jak wspomina "Fakt": wielokrotnie widywali ją, jak z wielkim zaangażowaniem pielęgnuje swój rozległy ogród. Aktorka osobiście wyrywała chwasty i wycinała krzaki, nie unikając żadnej pracy. Sąsiadka pani Tamara podkreślała, że Bożena Dykiel była prawdziwym "mocarzem ogrodowym" i nie znosiła sprzeciwu.

Podczas codziennych spacerów mieszkańcy często spotykali aktorkę. Dla wielu jej obecność była naturalną częścią życia ulicy Grzybowej. Sąsiedzi zwracali uwagę na jej wyrazistość i siłę charakteru, jak również na życzliwość i otwartość.

Ogród Bożeny Dykiel - symbol sąsiedzkiej wspólnoty

Szczególne miejsce w pamięci mieszkańców Izabelina zajmuje ogród Bożeny Dykiel. Wielu podkreśla, że był to nie tylko wyjątkowo zadbany teren, ale prawdziwa pasja i duma aktorki. W ogrodzie znalazł się nawet niewielki staw, w którym żyły egzotyczne żaby, detal, który zapadał w pamięć odwiedzających i sąsiadów. To miejsce aktorka nazywała swoją twierdzą, swoim zamkiem.

Pani Bożena pracowała w ogrodzie samodzielnie, a każda roślina była jej oczkiem w głowie. To właśnie ta codzienna aktywność stała się inspiracją do umieszczenia w nekrologu odniesienia do jej ogrodniczej pasji.

To było nasze osobiste wspomnienie, bo my ją znaliśmy jako wspaniałą ogrodniczkę
- mówiła w rozmowie z ''Faktem'' sąsiadka Magda.

Zobacz także:

Bożena Dykiel
Bożena Dykiel, fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER EastNews
Reklama
Reklama
Reklama