Patricia Kazadi zamieściła na swoim profilu na Instagramie długą relację, podczas której poruszyła kwestie samoakceptacji i ciałopozytywności, a także zdradziła, że zmaga się z poważną chorobą. Celebrytka nie pozostawiła suchej nitki na hejterach. Jej nagrania dają dużo do myślenia. Zobaczcie sami!

Reklama

Zobacz także: Spektakularna metamorfoza Patricii Kazadi! Musicie zobaczyć nową fryzurę gwiazdy!

Patricia Kazadi przerywa milczenie! Opowiada o bodyshamingu

Patricia Kazadi dodała na swoim profilu na Instagramie trzy posty, w których zamieściła swój długi monolog skierowany do fanów.

W piątek dałam Wam znać, że chcę z Wami o czymś porozmawiać, o czymś Wam opowiedzieć. Przede wszystkim rozpocząć dialog, który powinien toczyć się dużo głośniej i pewniej. Dzielę się z Wami kawałkiem mojego serca bo wy podzieliliście się ze mną swoimi historiami - chce dać Wam ten głos, na który od dawna zasługujecie/zasługujemy. To mam nadzieję początek pięknej wspólnej drogi dla nas. ????????✨ - podpisała posty gwiazda.

Już we wstępie do swojej serii nagrań 33-latka wyjaśniła dlaczego w ostatnim, czasie wycofała się z życia publicznego. Okazuje się, że piosenkarka i aktorka Patricia Kazadi boryka się z problemami zdrowotnymi. Z powodu choroby gwiazda musiała zrezygnować z wielu zawodowych projektów i na jakiś czas odsunąć się na bok. W trakcie pandemii Patricia była nawet hospitalizowana, a dodatkowo już od ponad roku mieszka z mamą, która pomaga jej wrócić do pełni sił.

Instagram / @kazadi_official

Kazadi choruje już od dłuższego czasu, ale leczy się, została prawidłowo zdiagnozowana półtora roku temu.

Zobacz także

Chorowanie podczas pandemii nie było łatwe (...). Nie czułam potrzeby ogromnego ekshibicjonizmu w tej kwestii, pewne rzeczy powinny zostać w domu. Chciałam spokoju, bez atencji mediów czy innych ludzi przejść przez ten czas (…). Od ponad roku mieszkam z mamą (...), która przez rok poświęciła praktycznie cały swój czas, żeby pomóc mi dojść do zdrowia i stanąć na nogi - mówi na temat choroby gwiazda.

Po długiej przerwie celebrytka pojawiła się na evencie, po którym w sieci opublikowane zostały jej zdjęcia. Wywołały one wśród internautów sporo kontrowersji. Dodatkowym czynnikiem zapalnym okazało się opublikowane przez nią wcześniej zdjęcie w skąpym bikini. Mimo, iż w komentarzach pojawiło się wiele komplementów, nawet od Ewy Chodakowskiej, złośliwym pytaniom nie było końca.

Co się stało z Kazadi? Co się stało, że jest taka gruba, tak wygląda? Czy się odezwały afrykańskie geny? Czemu się tak spasła i tak dalej - cytuje komentarze internatów Patricia.

Patricia Kazadi o hejtowaniu przez inne kobiety

Fala hejtu, jaka wylała się na Patrycję Kazadi, po długiej nieobecności w mediach była dla niej wyjątkowo przykra. Na początku bowiem sama miała problemy z akceptacją własnego ciała i wstydziła się powrotu do mediów. Walka z chorobą wiele ją jednak nauczyła i całkowicie zmieniła podejście do sylwetki Jak sama wspomina, z początku było w niej dużo frustracji dotyczących ciała, m.in. na to, że się jej absolutnie nie słucha i że sprawia jej tyle bólu. Później jednak złość ustąpiła miejsca samoakceptacji i szacunkowi. Zaczęła dostrzegać to, jakie jej ciało zaczyna robić postępy, jak pięknie się regeneruje i wraca do zdrowia. Jej wewnętrzna równowaga została przez chwilę zaburzona uszczypliwymi komentarzami internautów.

Jak zobaczyłam te wszystkie okropne wpisy, popłakałam sobie, że po co ja w ogóle poszłam na ten event (...), po co się pcham, narażam na to wszystko. Ale później coś we mnie pękło. Bo dlaczego mam się ukrywać, wstydzić się siebie? Jakby to, jak wyglądam miało wpływ na jakość mnie jako człowieka (...) - zastanawiała się gwiazda.

Najbardziej poruszający dla gwiazdy był fakt, że najwięcej hejtujących komentarzy piszą w sieci kobiety. To właśnie te, które same są prywatnie „fajnymi babkami” wylewają z siebie w internecie żółć i jad. Szczególnie przykre jest to, że owe hejterki prywatnie są dobrymi żonami i matkami, które mają swoje małe córeczki, dziewczynki, a te wkrótce będą wkraczać w trudny okres dojrzewania. Jaki mamy dają im przykład? Celebrytka przytoczyła komentarz jednej z internautek, który wydał się jej wyjątkowo nie na miejscu.

Jedna dziewczyna napisała, czy Kazadi przygotowuje się do roli hipopotama? Bo jeżeli tak, to już jest gotowa. Ja wyglądam normalnie, większość kobiet wygląda tak, jak ja - ma cellulit, sadełko. Ja jestem hipopotamem? I jakaś mała dziewczynka to czyta i myśli: "O kurka, jak tak wygląda hipopotam, to ja nie mogę tak wyglądać, idę a dietę (...). Nie po to tyle nad sobą pracowałam, żeby takie komentarze dalej mnie niszczyły. - powiedziała twardo Kazadi.

EastNews

Nie, a właściwie hipopotam, spoko. Moją ulubioną postacią w "Madagascarze" była Gloria, za*ebista, miała super kształty, była pewna siebie, tu du*eczka, tu to, proszę bardzo! - dodała żartobliwie i z dystansem Patricia.

Patrizia Kazadi walczy z hejtem

Cały jej wywód miał jednak bardzo poważny charakter. Wyznała, że swoje zdjęcie w skąpym bikini dodała z premedytacją. Dla kogo opublikowała te zdjęcia?

Dla tych wszystkich dziewczyn, które do mnie pisały, że bardzo by chciały założyć bikini, ale się wstydzą, bo boją się, że będą oceniane przez innych, że przez 20 lat nie założyły szortów, bo miały cellulit (...). Jezus, kto wyznacza te zasady? Jeżeli dziewczyna większa niż S ma nie nosić bikini, to po co powstają rozmiary M, L czy nawet XL? - pyta Patricia.

Kazadi zdecydowanie wypracowała już poczucie własnej wartości. Podkreśla jednak, że nie chce być teraz postrzegana jako adwokatka dziewczyn o pełniejszych kształtach. Celebrytka chciałaby po prostu, aby każda kobieta dążyła do bycia najlepszą wersją siebie, czyli zdrową, a zarazem pozostającą w zgodzie ze swoimi cechami genetycznymi. Gwiazda chciałaby być dobrym przykładem dla innych. Od dzisiaj pragnie wykorzystywać swój głos na mediach społecznościowych, aby mówić w imieniu tych, którzy czują to samo co ona, ale nie mają odwagi o tym rozmawiać.

Instagram / @kazadi_official

Ja będę teraz takie bikini nosić cały czas (...). Nazywajmy sprawy po imieniu, problemem nie były majtki, bo ten kostium miało na sobie miały na sobie cztery inne gwiazdy i wiele modelek, był tak samo wycięty, tak samo na nich leżał i jakoś wtedy to było super piękne. Nazywajmy sprawy o imieniu. Nie chodzi o za małe majtki, chodzi o to, że założyła to bikini większa dziewczyna - wyjaśniła celebrytka.

Kazadi w swoim monologu poruszyła problem body shamingu. Tekstów typu „Ojej zmizerniałaś, może byś coś zjadła” czy dla odmiany „Oo widzę, że się pojadło” słuchała niezmiennie od prawie 20 lat. Na początku w sferze prywatnej - na spotkaniach ze znajomymi czy w rodzinnych stronach. Chociaż wokalistka jest świadoma tego, że najbliżsi nigdy nie chcieli jej zranić to wie, że przecież takie zdania krępują i wpływają na psychikę. Gwiazda zwraca uwagę na to, jak zatrważająca jest ilość samobójstw z powodu bodyshamingu oraz hejtu wśród młodych dziewcząt i chłopców w Polsce.

Celebrytka wyznaje, że w przeszłości sama w wyniku presji wobec własnego ciała podjęła próbę samobójczą.

„20 lat, sam walczysz ze swoim ciałem, nie chciało mi się żyć, chciałam umrzeć i taką próbę podjęłam.” - zdradza gwiazda.

Celebrytka wspomina również jedno ze swoich najbardziej traumatycznych wspomnień. Było nim zdjęcie zrobione na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, na którym młodziutkiej Patrici Kazadi podwinęła się spódnica. Fotografia opublikowana w internecie pojawiła się na czterech okładkach i prześladowała gwiazdę latami. Wtedy jednak piosenkarka i aktorka przyjęła bierną postawę. Wolała się schować pod miotłą i poczekać, aż ludzie przestaną gadać. Miała nadzieję na to, że z czasem o tym zapomną i przestaną pisać. Teraz Patricia Kazadi wraca do swoich najsmutniejszych wspomnień silniejsza i bardziej świadoma swojej wartości.

„Czas tego nie lekceważyć i nie wyśmiewać. Czas zacząć wprowadzać zmiany.” - mówi zdecydowanie gwiazda.

Reklama

Celebrytka ma wrażenie, że coraz mniej odczuwamy oraz mamy w sobie coraz mniej empatii i zrozumienia dla siebie nawzajem. Mimo tego, iż Patricia wie, że nie jest w stanie naprawić całego świata, wzywa kobiety do akceptacji - zarówno siebie jak i innych.

Reklama
Reklama
Reklama