Owacje dla Dody w Sejmie. Zapowiedziała kolejną akcję. Skorzysta na tym 2,5 tys. psów
Doda kolejny raz pojawiła się w Sejmie, by zabrać głos podczas Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt. Zabrała głos nie tylko w sprawie schronisk w Bytomiu i Sobolewie, a także reakcji premiera na zamknięcie placówki, gdzie działa się krzywda psom, ale również nakreśliła problem, który należy zwalczyć, by w tym temacie było lepiej. Zapowiedziała dużą aukcję, a zgromadzeni podczas komisji posłowie i goście nagrodzili ją uznaniem.

W ciągu ostatnich tygodni Doda całkowicie poświęciła się ratowaniu psów przed mrozami. Zaangażowała się także w protesty społeczne ws. patoschronisk i m. in. dzięki jej działalności udało się zamknąć dwa z nich w Polsce. Artystka dziś pojawiła się w Sejmie, gdzie kolejny raz przemawiała podczas Komisji Nadzwyczajnej do spraw zwierząt.
Doda w Sejmie
Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan ponownie pojawiły się w Sejmie, by walczyć o zwierzęta. W ciągu ostatnich tygodni Doda zapowiedziała, że ogranicza swoją aktywność ws. protestów pod patoschroniskami, a całe swoje siły przerzuca na ocieplanie bud w schroniskach, gdzie przebywają potrzebujące psy. Wraz ze współpracą z firmami rozesłała dziesiątki ocieplanych bud i tony palet z karmami dla zwierząt na terenach schronisk i fundacji. Zabiera również głos w Sejmie. Dziś odbyła się jej druga wizyta, gdzie podczas Komisji Nadzwyczajnej do spraw zwierząt.
Dorota Niedziela tuż przed przemówieniem Dody rozładowała nieco atmosferę, zapowiadając artystkę, jako posłankę:
Na tym zakończyliśmy wystąpienia posłów i teraz zaczynamy wystąpienia zaproszonych gości. Jako pierwsza zapraszam Pani poseł, przepraszam. Pani Dorota Rabczewska, bardzo proszę.
"Może w przyszłości!" - padła odpowiedź, co Doda skomentowała:
Niedługo, niedługo. Nie, żartuję, absolutnie nie ciągnie mnie do polityki i chciałabym też jasno podkreślić, że ja jako artystka byłam i jestem apolityczna. Nie jestem z ramienia żadnej partii. Jestem tylko i wyłącznie głosem wszystkich moich fanów, w większości obywateli i ludzi, którzy poprosili mnie o interwencję i egzekwowanie tutaj tego wszystkiego, co się dzieje.
Doda o sytuacji zwierząt w schroniskach
Doda w swoim przemówieniu nawiązała do euforii, którą wywołały zamknięcia schronisk w Bytomiu i Sobolewie:
Możemy sobie zakłamywać rzeczywistość, lub ją pudrować, opowiadać różne sytuacje, ale fakty są następujące: w ciągu 10 dni mi - piosenkarce i mediom, które wyprosiłam o pomoc, udało się stworzyć taką presję społeczną, że zamknęły się dwa patoschroniska, nietykalne przez ostatnią dekadę i próby różnych organizacji i protestów. To w ogóle nie jest powód do dumy, żaden. To jest dla mnie taka porażka i jednocześnie wstyd, i jest mi bardzo przykro i mam takie poczucie bezsilności, które mnie dopada szybciej niż ulga, bo wiem ile jeszcze takich miejsc jest.
Dalej kontynuowała:
I tutaj własnie powinniśmy mieć wgląd, szczególnie ze strony rządu chcemy taką listę, my obywatele, fundacje też znają tę listę, bo podobno jest kilkadziesiąt takich miejsc, ja znam póki co tylko 11, a chciałabym znać więcej, bo ja jako piosenkarka mam zatrudnionych kilku prywatnych detektywów, którzy od dwóch tygodni robią swoją pracę, pracuję z kilkudziesięcioma wolontariuszami, którzy uwaga: bez zapowiedzi, wchodzą i robią swoje pseudo kontrole i robią te zdjęcia i po tych kontrolach nie jest nic egzekwowane. Ja mam zdjęcia aktualne z wczoraj, przedwczoraj, tam nadal jest dramat. Nadal. Dzisiaj jest -10 jutro jest -15 i wszyscy się cieszą z Sobolewa, a z czego tu się cieszyć?
Zamknięcie schroniska w Sobolewie. Doda o Tusku
Doda nawiązała do tego, co wydarzyło się po tym, jak Donald Tusk zabrał głos ws. zamknięcia schroniska w Sobolewie:
Premier zamknął schronisko, super, ja myślałam, że będzie jak w amerykańskich filmach, że przyjdzie ktoś z rządu, pokaże jakąś legitymację, że wszyscy padną na kolana a tutaj tak: wyszedł wójt, komendant, który brał udział w tym wszystkim i kierownik, który katował te zwierzęta i oni wszystkich po kątach rozstawiali i rząd wyręczył się obywatelami i fundacjami, które w ogóle nie miały warunków dla tych psów. Ja wysłałam 80 bud tym fundacjom, żeby te psy miały się gdzie podziać, bo jestem za nie jakby odpowiedzialna. Ale jak to jest możliwe, że nie mają się gdzie te psy podziać? Jak ja mam zamykać kolejne patoschroniska.
Doda o pet biznesach: "Szczeniaki to nowy towar"
Doda zwróciła uwagę, że rodzące się szczeniaki są "biznesem" dla firm. Jednocześnie duża ilość bezdomnych i bezpańskich psów jest problemem społecznym, który chce zwalczyć.
Na koniec: niedawno usłyszałam od pet biznesu, bardzo fajny tekst. Niech to wybrzmi w mediach, że idzie wiosna i zacieramy ręce. Nie dlatego, że przechodzi mróz, tylko dlatego, że przyjdzie nowy towar. Tak się mówi w pet biznesie na szczenienie się, na nowe szczeniaczki, nowy towar i dlatego, ja chcę uderzyć w przyczynę razem ze wszystkimi ludźmi a nie w efekt końcowy.
Aukcja Dody i artystów na rzecz zwierząt. Pomoże to 2,5 tys. psów. Owacje w Sejmie
Doda zapowiedziała, że wraz z artystami chce ruszyć z aukcją, z której cały zysk ma zostać przeznaczony na kastracje zwierząt:
10 lutego rusza wielka aukcja, moich artystów, malarzy, rzeźbiarzy, wszystkich artystów wielkiej sztuki, myślę, że zbierzemy ok. pół miliona złotych i wyliczyłam, że będzie nas stać na 2,5 tysiąca kastracji, bo to jest jakby przyczyna.
To wyznanie poskutkowało tym, że została nagrodzona owacjami od posłów i zaproszonych na komisję gości. Doda dalej kontynuowała:
I szybko zrozumiałam, że mając 20 milionów, ja jestem w stanie wykastrować wszystkie bezdomne zwierzęta w Polsce, więc mając rozwiązanie na wyciągnięcie ręki i 3/4 problemów już byśmy mieli rozwiązane to dlaczego po to nie sięgamy. Zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich organizacji ale też do rządu. Wszystkie organizacje mają od 10 do 35 milionów na lokacie, my obywatele też się na to składamy, rząd też ma jakieś pieniądze, zróbmy zrzutkę i zróbmy te cholerne kastracje, wszystkie masowe i już będziemy bliżej końca niż początku, bo na razie to jest pudrowanie pulsującego pryszcza a ja mam piękną cerę i się na to nie zgadzam. Dziękuję
Przewodnicząca Komisji Nadzwyczajnej na rzecz zwierząt, zwróciła uwagę Dody:
Ja tylko chcę powiedzieć, że gminy mają obowiązek, wszystkie schroniska mają obowiązek, z którego się nie wywiązują (...) Pytanie brzmi w tym, dlaczego nie jest respektowane prawo, które ich obowiązuje, polecam dostaliśmy wszyscy ten raport, tam jest pokazane w jak małym procencie się gminy wywiązują.
Zobacz także:
- Doda w mocnych słowach zwraca się o pomoc ws. schronisk. "Ja po nocach nie śpię"
- Doda grzmi w sprawie patoschronisk. „Większość odrzuca pomoc”
