Reklama

Pogrzeb Magdaleny Majtyki odbędzie się 17 marca 2026 roku. Aktorka spocznie na Cmentarzu Grabiszyn we Wrocławiu, o czym poinformował Piotr Bartos, mąż aktorki. Nowe oświadczenie wydał również szwagier zmarłej. Wspomniał o współpracy z prokuraturą oraz o tym, dlaczego bliscy nie chcą komentować informacji dot. tragedii.

Śledztwo ws. śmierci Magdaleny Majtyki

Magdalena Majtyka po raz ostatni była widziana w środę, 4 marca. Gdy przez dłuższy czas nie wracała do domu i nie odpowiadała na próby kontaktu, jej mąż natychmiast powiadomił służby o zaginięciu. Od tego momentu działania skupiły się na ustaleniu, gdzie mogła się znajdować i co wydarzyło się na trasie, którą tego dnia pokonywała. Następnego dnia policja otrzymała sygnał o odnalezieniu porzuconego samochodu. Pojazd był zamknięty, a na karoserii widać było uszkodzenia, w tym zniszczony zderzak. Śledczy ustalili, że auto najprawdopodobniej uderzyło w drzewo. Samochód stał na leśnej drodze w Biskupicach Oławskich. Dwa dni później, 6 marca, funkcjonariusze potwierdzili, że pojazd należał do Magdaleny Majtyki, kilka godzin później przekazano, że odnaleźli ciało 41-letniej kobiety. Znajdowało się w odległości około 200 metrów od miejsca, w którym stał samochód. Po sekcji zwłok prokuratura przekazała: "Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histologiczne, toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej".

Szwagier Magdaleny Majtyki kolejny raz przerywa milczenie

Bartosz Bartos, szwagier Magdaleny Majtyki kolejny raz zabrał głos, tym razem w rozmowie z "Faktem" przekazał:

Nic nie wiadomo, poza tym, co przekazuje prokuratura. Zostały pobrane próbki i skierowane do dalszych badań histologicznych i toksykologicznych. To jest ostatni komunikat, to jest wiedza, którą posiadamy

Pokreślił również, że rodzina Magdaleny Majtyki współpracuje z policją. Ze względu na dobro najbliższych aktorki, nie będą komentować informacji związanych z tragedią:

Na tym etapie prowadzenia śledztwa przez prokuraturę jesteśmy z nimi cały czas w kontakcie. Nie mamy zastrzeżeń na tym etapie co do ich procedowania i nie chcemy komentować niczego związanego z tą tragedią, ze względu też na dobro i bezpieczeństwo jej córki 13-letniej i męża Piotra. To jest moje stanowisko

Zobacz także:

Magdalena Majtyka nie żyje. Aktorka "Na Wspólnej" miała 41 lat
Magdalena Majtyka nie żyje. Aktorka "Na Wspólnej" miała 41 lat , fot. Facebook piotr.bartos.84
Reklama
Reklama
Reklama