Mąż Joanny Liszowskiej o wypadku żony
ONS

Dokładnie tydzień temu media obiegła informacja o wypadku samochodowym spowodowanym przez Joannę L., która w chwili kolizji była pod wpływem alkoholu - alkomat wskazywał aż 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Od tamtej pory przez kolorową prasę przetoczyła się prawdziwa burza, a głos w sprawie zabierali nawet znajomi celebryci. Sama aktorka zaś skupiła się na tym, by jak najszybciej rozwiązać sprawę na swoją korzyść. Przypomnijmy: Joanna L. próbuje dogadać się z prokuraturą. Zaproponowała własne warunki kary

Głos w sprawie wypadku postanowił zabrać nieoczekiwanie też mąż Joanny, Ola Serneke. Jest to o tyle zaskakujące, że do tej pory milioner praktycznie nie istniał w mediach, a nawet sama aktorka zdawkowo wypowiadała się na jego temat. Mąż gwiazdy udzielił obszernego komentarza w dwutygodniku "Show" i stanął murem za Joanną. Mężczyzna twierdzi, że gdyby jego ukochana zdawała sobie sprawę, że jest pod wpływem alkoholu, nigdy nie wsiadłaby za kółko. Twierdzi też, że jej przykład powinien posłużyć do szerszej dyskusji dotyczącej jazdy po niewielkich ilościach alkoholu wypijanych np. do obiadu czy kolacji.
 

Joanna jest teraz bardzo przygnębiona i smutna. Także z powodu tego, co piszą reporterzy, by sprzedać swoje gazety. Paskudne rzeczy, które nie są prawdziwe, tylko wykorzystują błąd Joanny. Myślę, że już naprawdę wystarczy! Ona nie wiedziała, że jest pod wpływem alkoholu. Gdyby miała tego świadomość, nigdy by nie wsiadła do samochodu! Uważam, że czytając artykuły, powinniśmy zastanowić się, jak wiele osób prowadzi samochód dzień po późnej kolacji, imprezie czy evencie bez świadomości, że nadal są pod wpływem alkoholu. Niech fatalny błąd Joanny posłuży temu, by ludzie zastanowili się, jak sami jeżdżą. Mogę sobie wyobrażić, że jest to duży problem w wielu krajach. Najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby nie jeździć przez cały dzień po późnym obiedzie czy imprezie, po to, by być pewnym na 100 procent, że nie jesteśmy pod wpływem alkoholu - broni żony w "Show" Serneke.


Nie spodziewaliśmy się po mężu Joanny innej postawy. Broni żony celnymi argumentami?

Zobacz: "Joanna łoiła do późna w nocy!"

Zdjęcia z wypadku Joanny L.: