Reklama

W czwartek, 6 marca 2026 r., świat dowiedział się o śmierci Jennifer Runyon. Aktorka, która zdobyła serca widzów dzięki rolom w takich hitach jak "Pogromcy duchów" i "Charles in Charge", odeszła w wieku 65 lat po półrocznej walce z nowotworem. Wiadomość potwierdziła jej rodzina, która przekazała, że Jennifer Runyon zmarła wśród najbliższych, a jej odejście poprzedziła "długa i trudna droga". "Na zawsze pozostanie w naszej pamięci dzięki swojej miłości do życia oraz oddaniu rodzinie i przyjaciołom. Spoczywaj w pokoju, nasza Jenn" - napisali bliscy aktorki w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych.

Gwiazda "Pogromców duchów" żegnana przez przyjaciół i środowisko Hollywood

Fala smutku przetoczyła się przez środowisko filmowe oraz wśród fanów, którzy wychowywali się na filmach i serialach z udziałem Runyon. Wśród osób żegnających aktorkę znalazła się Erin Murphy, znana z serialu "Czarownica" i prywatnie bliska przyjaciółka Runyon.

Z ogromnym smutkiem przekazuję, że moja przyjaciółka Jennifer Runyon Corman zmarła po krótkiej walce z rakiem. Była wyjątkową kobietą. Będzie mi ciebie brakować, Jenn. Moje myśli są z twoją rodziną i pięknymi dziećmi
- napisała Murphy w mediach społecznościowych.

Ostatnio także pisaliśmy o smutnych wieściach. Annabel Schofield, legendarna brytyjska modelka i aktorka, zmarła w wieku 62 lat po walce z rakiem mózgu.

Jennifer Runyon - aktorka, która zapisała się w historii popkultury lat 80.

Jennifer Runyon przyszła na świat 1 kwietnia 1960 r. w Chicago, w rodzinie radiowca Jima Runyona i aktorki Jane Roberts. Już od najmłodszych lat była blisko świata rozrywki. Swoją karierę filmową rozpoczęła w 1980 r. debiutem w horrorze "To All a Good Night", szybko zyskując opinię wszechstronnej aktorki. Przełomem w jej karierze był rok 1984 - wystąpiła wtedy w komedii "Up the Creek" oraz w "Pogromcach duchów", gdzie zagrała studentkę poddawaną testowi paranormalnemu przez postać Billa Murraya. Scena ta na zawsze zapisała się w historii kina i pamięci widzów.

Prywatne życie Jennifer Runyon - rodzina i wybór spokojnej codzienności po odejściu z Hollywood

W 1991 r. Jennifer Runyon poślubiła Todda Cormana, trenera koszykówki i asystenta reżysera, związanego z Rogerem Cormanem. Małżeństwo doczekało się dwojga dzieci – syna Wyatta i córki Bayley, która również poszła śladami matki i związała się z aktorstwem. "Wszystko, co we mnie najlepsze, pochodzi od ciebie. Oddałabym wszystko za jeszcze jeden wspólny dzień" - napisała poruszona Bayley Corman po śmierci matki.

W 2014 r. Runyon zdecydowała się wycofać z życia publicznego i poświęcić się pracy nauczycielki. W wywiadach mówiła o sobie jako o "półemerytowanej aktorce", koncentrując się na edukacji i rodzinie. Mimo rezygnacji z błysków fleszy, pozostała uwielbiana przez fanów kina lat 80. i była wspominana przez kolejne pokolenia widzów.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama