Misiek Koterski pokazał zdjęcie z nową partnerką. Marcela Leszczak nie wytrzymała
Marcela Leszczak ma za sobą trudną Wielkanoc. Była Michała Koterskiego popłakała się przy stole i wyznała, że mierzy się z niesprawiedliwą oceną w mediach społecznościowych po rozstaniu z ojcem swojego dziecka. Gdy aktor pokazał zdjęcie z nową miłością, Leszczak ponownie zabrała głos. Padły gorzkie słowa.

Po świętach Wielkanocnych wokół Marceli Leszczak zrobiło się naprawdę gorąco. Celebrytka spędziła ten czas poza Polską, w Rzymie, u boku nowego partnera, a jej syn Fryderyk był wtedy pod opieką taty, Michała Koterskiego zgodnie z ustaleniami dotyczącymi podziału opieki. W sieci ruszyła fala krytyki, a Leszczak odpowiedziała wprost na Instagramie, dając do zrozumienia, że została potraktowana bardzo niesprawiedliwie.
Marcela popłakała się w Wielkanoc. Święta spędziła bez syna
Za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy dowiedzieliśmy się, że Marcela Leszczak popłakała się w święta. Aktorka znalazła się na celowniku internautów po tym, jak wyszło na jaw, że Wielkanoc spędziła za granicą. Krytyka nie dotyczyła samego kierunku, tylko tego, że w tym czasie jej syn był z ojcem.
Leszczak zdecydowała się przerwać ciszę w relacji na Instagramie. Podkreśliła, że jest obecna w życiu Fryderyka na co dzień, a tuż po świętach spędza z nim kolejne dni bez przerwy. Zwróciła też uwagę na szerszy kontekst. W jej ocenie kobiety, które po rozstaniu próbują układać życie na nowo, są szczególnie chętnie rozliczane z każdej decyzji.
Chciałam tylko napisać, że od rana jestem z synem i przez najbliższy tydzień będę z nim non stop. A jeszcze przed świętami spędziłam tydzień w domu z chorym Frysiem
Marcela Leszczak wspomniała o Michale Koterskim i jego nowej partnerce. Gorzkie wnioski
We wpisie Marceli Leszczak wybrzmiał jeszcze jeden, mocny wątek: różne miary przykładane do rodziców. Leszczak zaznaczyła, że również ojciec Fryderyka miał w świątecznym czasie spędzić dzień ze swoją partnerką, gdy dziecko było pod opieką dziadków. I właśnie to zestawienie stało się osią jej reakcji na zarzuty.
Czy się tłumaczę? Być może. Ale nie mam potrzeby wrzucania zdjęć dziecka do social mediów, żeby udowadniać, jaką jestem mamą i że spędzam z nim czas. Niezmiennie jestem rodzicem na pełen etat i nie wiem, dlaczego kobiety, które układają sobie życie na nowo, są szykanowane i naznaczane? Tata Fryderyka podczas świąt Wielkanocnych również spędził cały dzień ze swoją partnerką, podczas gdy Fryderyk był z dziadkami. To facet może, a kobieta nie?
W emocjonalnej, ale konkretnej odpowiedzi celebrytka postawiła sprawę jasno. Nie zamierza publikować wizerunku dziecka po to, by ucinać dyskusje o tym, jaką jest mamą. Przyznała, że nie widzi potrzeby udowadniania obecności w życiu syna publicznymi relacjami. Leszczak dodała również, że od około 2,5 roku konsekwentnie nie pokazuje Fryderyka w mediach społecznościowych. Zaznaczyła przy tym, że nie buduje wokół macierzyństwa treści nastawionych na zysk.
Instagram jest mój, nie mojego dziecka. Od 2,5 roku nie publikuję jego wizerunku i nie zarabiam na parentingu i tego się trzymam
Zobacz także:
- Joanna Opozda o Królikowskim i wychowaniu syna: "Dziecko potrzebuje kogoś, kto jest"
- Marcela Leszczak wygadała się na temat nowego partnera. Wyznała całą prawdę

Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.