Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński należą do najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Różnica wieku między nimi od lat budzi ciekawość. Izabela jest bowiem o 27 lat młodsza od męża. W wywiadzie dla "Pani" postanowili cofnąć się do samego początku i opowiedzieli, jak naprawdę wyglądały pierwsze tygodnie ich znajomości.
WIDEO…
Krzysztof Jabłoński wyznał, jak zdobywał Izę Janachowską
Para pobrała się w 2014 roku, a pięć lat później na świecie pojawił się ich pierwszy syn Christopher. 30 września 2026 roku małżonkowie poinformowali o narodzinach drugiego chłopca. Kilka lat wcześniej w rozmowie z magazynem „Pani" tancerka i jej mąż zdradzili, że ich relacja wcale nie zaczęła się gładko. Jabłoński od razu zwrócił uwagę na Janachowską, a ją zaimponowała jego pracowitość.
Przedsiębiorca przyznał, że poznał przyszłą żonę, gdy była już gwiazdą.
Poznaliśmy się 11 lat temu, już wtedy trudno było nie wiedzieć, kim jest Iza. Występowała w "Tańcu z gwiazdami". Mężczyźni są wzrokowcami i każdy ma ideał kobiety, moim zawsze była blondynka, niezbyt wysoka, filigranowa. Poszedłem nawet na finałowy odcinek programu i wtedy zobaczyłem ją na żywo, zachwyciłem się jeszcze bardziej - wspominał Jabłoński.
Jak wspominał, pierwsze spotkanie udało mu się zorganizować dzięki wspólnym znajomym, a planowana krótka rozmowa zamieniła się w wielogodzinną randkę.
Miała być 40-minutowa kawa, a zostaliśmy na pięć godzin. Potem starałem się o nią jak rycerz. W kinie lekki dotyk jej ręki sprawił, że poczułem się jak nastolatek i byłem coraz bardziej zauroczony - opowiadał.
Jabłoński nie ukrywał, że Janachowska długo trzymała go na dystans. - Trochę się bała, uciekała przed związkiem, odstraszała mnie od siebie dziwnymi opowieściami. Jednak udało się - czytamy. Niełatwo było także przekonać do siebie tatę Janachowskiej. - Poznaliśmy nasze rodziny. Mama i siostra Izy bardzo szybko mnie zaakceptowały, trudniej było mi przekonać do siebie jej tatę - mówił.
Izabela Janachowska o toksycznych związkach przed mężem
Tancerka przyznała, że zanim poznała Krzysztofa, jej życie uczuciowe było w kiepskiej kondycji, a ona sama pogodziła się z myślą o samotności.
Zanim poznałam Krzysztofa byłam singielką, zmęczoną dość toksycznymi damsko-męskimi relacjami. Myślałam, że będę sama. Nie narzekałam na samotność, bo miałam mnóstwo przyjaciół. Byłam samodzielna finansowo i zawodowo.
Janachowska dodała, że wszystkich wcześniejszych partnerów musiała „mobilizować do działań", a Krzysztof okazał się zupełnie inny. - Gdy pojawił się Krzyś od razu mnie zauroczył. Z jednej strony wesoły, czarujący, szalony, ale i stabilny, męski, pewny siebie - oceniła. Celebrytka zaznaczyła też, że na co dzień nie myśli o dzielącej ich różnicy wieku i przypomina sobie o niej dopiero wtedy, gdy ktoś jej ją wypomni. Nie była ona jednak całkiem bez znaczenia na początku. Na szczęście okazało się, że w obliczu prawdziwego uczucia okazała się mało istotna.
ZOBACZ TAKŻE:
-
Izabela Janachowska urodziła. Tak zareagowały największe gwiazdy. Fala komentarzy
-
Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński wygadali się ws. dziecka. "Imię wybrał nasz syn"