Mateusz Hładki punktuje Rozenek. To dlatego straciła pracę w "DDTVN"?
Małgorzata Rozenek marzyła o pracy w "Dzień Dobry TVN", ale jej przygoda zakończyła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Mateusz Hładki ujawnia, co mogło przyczynić się do jej zwolnienia. Wszystko przez jedno zachowanie.

Małgorzata Rozenek-Majdan, znana z licznych produkcji telewizyjnych, takich jak "Perfekcyjna Pani Domu", "Azja Express" czy "Iron Majdan", od lat dążyła do spełnienia marzenia o pracy w śniadaniówce. Udało jej się dołączyć do grona prowadzących programu "Dzień Dobry TVN" emitowanego ze studia przy ul. Wiertniczej w Warszawie. Dla celebrytki był to znaczący krok w karierze i potwierdzenie jej medialnej pozycji. Nie zagrała tam jednak miejsca zbyt długo, a głos w tej sprawie zabrał teraz Mateusz Hładki.
Tak Rozenek komentowała zwolnienie z "DDTVN"
Mimo wielkich aspiracji, jej przygoda z programem nie trwała długo. Wraz z innymi prowadzącymi – Anną Kalczyńską, Agnieszką Woźniak-Starak, Andrzejem Sołtysikiem i Małgorzatą Ohme – została zwolniona. W rozmowie w podcaście "Matcha Talks" Rozenek przyznała, że nie odnalazła się w nowej roli.
Ja siebie potwornie rozczarowałam. Nie mogłam złapać rytmu (...) Czujesz, że jedziesz na ścianę, zbliża się coraz szybciej i tak naprawdę niewiele możesz z tym zrobić. Nie podobało mi się nic, co tam robiłam
Od tamtej pory nie zobaczyliśmy jej już w żadnej śniadaniówce. Sama Małgorzata Rozenek skupia się obecnie na nieco innych projektach i wyraźnie nie zabiega już o posadę w porannym paśmie.
Mateusz Hładki komentuje porażkę koleżanki z TVN
Mateusz Hładki, dziennikarz TVN i kolega Rozenek z anteny, w rozmowie z "Galaktyką Plotek" ujawnił kulisy decyzji producentów. Według niego Małgorzata Rozenek nie sprawdziła się w formule śniadaniówki, ponieważ "bardzo często prowadząc rozmowy z gośćmi, odnosiła wiele rzeczy do siebie". Przykładem miały być sytuacje, w których mówiła:
A tak, tak, tak, my z Radosławem też tak mamy
Nawet w kontekście pakowania dzieci na szkolną wycieczkę.
Nagle Małgorzata Rozenek-Majdan, dojrzewająca telewizyjnie, dostaje to, co wydawało jej się, że jest dla niej najlepsze, co ugruntuje jej pozycję i pokaże, że jest też dobrą dziennikarką etc., czyli dostaje ''Dzień Dobry TVN''. I moim zdaniem problem polegał na tym, że tam, choć też istotna jest osobowość prowadzącego, to jednak na pierwszym planie jest gość
Dlaczego Rozenek nie odnalazła się w formule śniadaniówki?
Jak ujawnił Hładki, przed zatrudnieniem Rozenek przeprowadzono badania opinii widzów. W ich wyniku stwierdzono, że widzowie nie akceptują zbyt dużego egocentryzmu u prowadzących. Niestety, to właśnie Rozenek miała potwierdzić te niekorzystne tendencje.
Zaznaczył, że programy typu reality, w których wcześniej występowała Rozenek, rządzą się innymi prawami. Jego zdaniem Rozenek była przyzwyczajona do bycia centralną postacią, czego od niej oczekiwano w innych formatach.
Nim Gosia pojawiła się w ''DDTVN'', zrobiono takie badania, z których wynikało, że w ocenie widzów prowadzący telewizję śniadaniową zbyt wiele mówią o sobie. (…) Mam wrażenie, że Gosia, przyzwyczajona do tego, że jest na pierwszym planie i że wręcz się tego od niej oczekuje, tutaj tą centralną postacią być nie mogła
Zwolnienie Rozenek z "Dzień Dobry TVN" wzbudziło wiele emocji w mediach. Kulisy tej decyzji, ujawnione przez Mateusza Hładkiego, rzucają nowe światło na realia pracy w telewizji i oczekiwania widzów wobec prowadzących.

Zobacz także: Doda odpowiada na krytykę: "Powinnam być tak wybielona jak córka młynarza"