Reklama

Martyna Wojciechowska od lat jest uznawana za jedną z popularniejszych polskich podróżniczek. Od 2009 roku sukcesywnie realizuje swój program "Kobieta na krańcu świata", który nieprzerwanie cieszy się ogromną popularnością. Jak się okazało, za sprawą nowego sezonu Martynie udało się spełnić wyjątkowe marzenie.

Wielka radość w życiu Martyny Wojciechowskiej

Martyna Wojciechowska od lat pozostaje aktywna nie tylko na szklanym ekranie, ale i w mediach społecznościowych. Choć stara się chronić swoje życie prywatne i niewiele mówi chociażby o córce, w sieci ochoczo relacjonuje kulisy swojej pracy. Obecnie pracuje nad nowym sezonem "Kobiety na krańcu świata", który, jak się okazało, pomógł jej spełnić jedno z największych podróżniczych marzeń.

Tym razem Martyna udała się do Nowej Zelandii, gdzie spotka się z aż dwiema bohaterkami.

NOWA ZELANDIADotarłam tu w końcu, moje wielkie podróżnicze marzenie spełnione!Prawdziwy kraniec świata

Internauci nie kryli zachwytu i w komentarzach podzielili ogromną euforię podróżniczki.

Jestem szczęśliwa razem z Tobą
Udanego wypoczynku. Marzenia się spełnią
Cieszymy się razem z Martynką

Martyna Wojciechowska pokazała córkę

Chociaż na co dzień córka Martyny Wojciechowskiej trzyma się z dala od show-biznesu, a sama podróżniczka niewiele o niej mówi, ostatnio zrobiła wyjątek i pochwaliła się jej zdjęciem na Instagramie. Ujęcie z 17-letnią córką Marysią, nazywaną też „Manią”, ukazuje fragment wspólnie spędzonego popołudnia podczas wizyty w muzeum. Dziewczyna stoi jednak tyłem do obiektywu, dlatego odbiorcom pozostaje jedynie podziwiać jej długie, proste włosy.

Swego czasu Martyna Wojciechowska chętniej chwaliła się zdjęciami córki w sieci. Dlaczego tak znacząco je ograniczyła i zaczęła skrywać jej wizerunek?

Bardzo dużo o tym rozmawiałyśmy i bardzo wyraźnie to sobie powiedziałyśmy. Marysia absolutnie nie chce być osobą rozpoznawalną. Być może kiedyś w związku z jej jakimiś osiągnięciami będzie się chciała dzielić jakąś treścią z grupą osób, którą sobie wybierze, ale teraz absolutnie nie. Nie robię tego i mamy taką umowę
przyznała w rozmowie z Plejadą.

Być może pewnego dnia Marysia sama zechce pokazać się w mediach społecznościowych.

Zobacz także: Roksana z "Hotelu Paradise" zaskoczyła wyznaniem o dzieciach. Tego nikt się nie spodziewał

Rewolucja w „Sanatorium miłości”. Widzowie przecierają oczy

Reklama
Reklama
Reklama