Marta z "Love is Blind" odrzuciła go dla Damiana. MP przerywa milczenie i ujawnia największą tajemnicę
MP był jednym z bohaterów pierwszej polskiej edycji "Love is Blind". Budował relację z Martą, która choć nabierała powagi, ostatecznie zakończyła się, gdy uczestniczka wybrała Damiana. Teraz MP zabrał głos i wyjawił największą tajemnicę.

Relacja Marty i Damiana z "Love is Blind" jest niewątpliwie jedną z najgłośniej omawianych. Zainteresowanie nimi szczególnie wzrosło ostatnio, gdy nie pojawili się na Reunion, a po wszystkim wydali dość tajemnicze oświadczenie. Teraz uwaga internautów zwróciła się w kierunku MP, z którym Marta randkowała w kabinach. Opublikował zaskakujące nagranie.
Co dalej z Martą i Damianem z "Love is Blind"?
Na etapie kabin, Marta nawiązała bliższą znajomość z Damianem i MP. Obaj stali jej się bardzo bliscy i po kilku randkach miała problem, by zdecydować, który jest bliższy jej sercu. Ostatecznie kilka szczegółów przesądziło o wyborze Damiana. Para nie tylko się zaręczyła, ale i stanęła na ślubnym kobiercu, gdzie powiedzieli sobie "tak". Z tym większym zniecierpliwieniem fani wypatrywali ich podczas nagrywanego po niemal roku Reunion, w którym uczestnicy opowiadali o swoim obecnym życiu.
Niespodziewanie Marty i Damiana zabrakło, a powód dotychczas nie został ujawniony. Wyemitowano jedynie kilka wspólnych filmików, które nagrali w ciągu minionych 10 miesięcy. Materiał nie zostawił cienia wątpliwości, że nadal są razem, jednak tuż po emisji Reunion opublikowali wspólne oświadczenie, które mocno zastanowiło fanów.
Dziękujemy za wszystkie wiadomości i wsparcie. Ostatni czas był dla nas bardzo intensywny, dlatego potrzebujemy trochę przestrzeni i spokoju. Dziękujemy za zrozumienie
Choć nie wiadomo, co dokładnie para miała na myśli, internauci błyskawicznie zauważyli, że Marta nie obserwuje Damiana na Instagramie. Pojawiły się więc spekulacje, że ich małżeństwo jednak nie przetrwało próby. Mimo narastających pytań i plotek, para wciąż nie zabrakła głosu w tej sprawie.
Tymczasem do sieci trafiło nagranie MP, którego Marta odrzuciła dla Damiana.
MP z "Love is Blind" ujawnił największą tajemnicę
Dziś najwięcej mówi się o uczestnikach "Love is Blind", którzy dotarli do finałowego momentu. Jest jednak jeden bohater, który choć miłości w programie nie znalazł, zapadł widzom w pamięć. MP, który budował relację z Martą, ale ostatecznie został odrzucony, szybko zaskarbił sobie sympatię odbiorców.
Ci, po emisji show, odnaleźli jego profil na Instagramie, gdzie zaczęli śledzić jego obecne życie. Widząc rosnące zainteresowanie MP postanowił im powiedzieć o sobie nieco więcej i na start rozwiać największą wątpliwość - jak naprawdę ma na imię? Przez cały program był przedstawiany właśnie jako MP, ale teraz wyjawił, że naprawdę ma na imię Marcin! W wideo opublikowanym na Instagramie wyjaśnił, skąd wzięła się ksywka "MP".
Dla tych detektywów, którzy zgadli (że mam na imię - przyp. red.) Marcin - mieliście rację. W programie było dwóch Marcinów i zapytali, czy mamy jakiś pseudonim. Powiedziałem - nie. Drugi powiedział - nie. Ale produkcja powiedziała, że coś potrzebuje, żeby nas rozróżnić, żeby dziewczyny wiedziały, który Marcin jest który... tak jak z innymi Filipami i Kamilami. Powiedziałem: ''dobra, jak tylko używacie to na papierku, to możecie użyć MP, bo używam to, żeby tak się podpisać na swoich mailach''. I co? Przyjechałem na program, myślałem, że będę się nazywał dalej Marcin, a powiedzieli, że wszyscy mają mnie nazywać MP. Więc suma sumarum niechcący się przerobiłem na MP
Chociaż Marcin zdradził, że ksywka "MP" to tak naprawdę jego inicjały, zapowiedział, że nazwisko zamierza zachować w tajemnicy.
Zobacz także: Radosne wieści ws. Marty z "Love is Blind: Polska" się potwierdziły. W sieci poruszenie
Jacek z "Love is blind" nie wytrzymał: "Nie rozumiem ludzi"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.