Reklama

Marta Nawrocka pojawiła się na szczycie „Fostering the Future Together” organizowanym przez Melanię Trump w Waszyngtonie i przemówiła podczas wydarzenia, siedząc tuż obok Trump oraz Brigitte Macron. Nie w sposób ukryć, że stylizacje pierwszej damy, na tak ważne okoliczności, często podlegają ostrej ocenie. Co eksperci mieli na jej temat do powiedzenia tym razem?

Szczyt w Waszyngtonie i mocny moment pierwszej damy

Marta Nawrocka przebywa w Waszyngtonie, gdzie pojawiła się na szczycie "Fostering the Future Together" organizowanym przez Melanię Trump. Podczas wydarzenia przemówiła, a na sali zajęła miejsce tuż obok pierwszej damy USA oraz Brigitte Macron. To ustawienie od razu skierowało uwagę na każdy szczegół wizerunku: od fryzury po wybór stroju.

W ocenie fryzjera gwiazd Piotra Sierpińskiego największym atutem Marty Nawrockiej była fryzura dopasowana do rangi spotkania: czysta forma, porządek i wyczuwalny minimalizm. Ekspert zwrócił uwagę w rozmowie z Plotkiem na staranne zaczesanie włosów i brak przesady, co miało przełożyć się na elegancki, spójny efekt w oficjalnych kadrach.

Na wydarzeniach tej rangi fryzura ma działać jak dobrze skrojona marynarka, ma być czysta w formie, dopracowana i ''niewidzialnie'' elegancka. Marta Nawrocka postawiła na prostotę i minimalizm, czyli klasykę, w której wypada najkorzystniej. Starannie zaczesane włosy, czysta linia, bez przesady i bez chaosu. Taka fryzura od razu pokazuje klasę, a całość daje szyk i elegancję, dokładnie to, co powinno wybrzmieć na oficjalnym szczycie

Jednocześnie Sierpiński wskazał, że na tle pozostałych uczestniczek najmniej korzystnie wypadła tego dnia fryzura Melanii Trump.

Marta Nawrocka w Glass Slipper Blue - jednym z najmodniejszych kolorów na 2026

Inaczej wybrzmiała ocena modowa. Ewa Rubasińska-Ianiro podkreśliła w rozmowie z Plotkiem, że w otoczeniu bardzo formalnych, zdyscyplinowanych krojów Nawrocka zaprezentowała łagodniejszy kierunek, który w tej konkretnej scenerii miał wypaść zbyt zachowawczo. Nawrocka wybrała bowiem komplet - garsonkę i spódnicę - w kolorze Glass Slipper Blue.

W momencie, kiedy Melania Trump i Brigitte Macron wchodzą w pełen tryb formalny wysokiego szczebla, czyli ostre kroje, dyscyplina formy, zero przypadkowości, Marta Nawrocka robi zwrot o 180 stopni i zamiast kontynuować linię tzw. power dressingu, którą już zaczęła budować, wraca do miękkiej, ''bezpiecznej'' kobiecości. Kolor? Piękny. Tkanina? Przyjemna. Tylko że w takim otoczeniu to za mało

Rubasińska-Ianiro wskazała, że w dyplomatycznym otoczeniu kolor i forma stroju działają jak narzędzie komunikacji, a tu efekt miał być odwrotny.

Drobny wzór, który nie sprzyja wizji interferuje na nagraniach. Na tej międzynarodowej scenie kolor nie jest dekoracją, jest narzędziem siły przekazu. A tutaj działa odwrotnie: rozmywa, łagodzi, wygasza. Efekt? Gdy Macron i Trump komunikują strukturą i zdecydowaniem, Nawrocka wizualnie się wycofuje. Zamiast konkurować, znowu wtapia się w tło. A powinna teraz epatować siłą przekazu

To nie pierwszy raz, gdy stylizacja Marty Nawrockiej została krytycznie oceniona.

Zobacz także: Wiemy, co Marta Nawrocka zrobiła po spotkaniu u Melanii Trump. „Piękny przykład”

Sławomira Łozińska przeżyła dramat. Jej syn skręcił kostkę, kilka godzin później zmarł

Marta Nawrocka w USA
Marta Nawrocka w USA, fot. Rex Features/East News
Marta Nawrocka w USA
Marta Nawrocka w USA, fot. Rex Features/East News
Marta Nawrocka w USA
Marta Nawrocka w USA, fot. Rex Features/East News
Marta Nawrocka w USA
Marta Nawrocka w USA, fot. Rex Features/East News
Reklama
Reklama
Reklama