Mariah Carey skradła show na otwarciu Igrzysk Olimpijskich. Jedno zwraca uwagę
Mariah Carey zachwyciła na otwarciu Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie. Wokalistka wystąpiła na stadionie San Siro w spektakularnej białej sukni, śpiewając „Volare” i „Nothing Is Impossible”. Ekspertki jednak nie mają wątpliwości, co do jednej rzeczy.

6 lutego 2026 roku na stadionie San Siro w Mediolanie odbyła się ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Jedną z największych gwiazd tego wieczoru była Mariah Carey. Amerykańska wokalistka wystąpiła na scenie przed tysiącami widzów, prezentując utwory „Volare (Nel blu di Pinto di Blu)” oraz „Nothing Is Impossible”.
Carey pojawiła się w spektakularnej białej sukni i od razu przyciągnęła uwagę zarówno zgromadzonej publiczności, jak i mediów. Jej występ był jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów ceremonii i spotkał się z ogromnym zainteresowaniem w sieci.
Spektakularna suknia i „Volare” na stadionie San Siro
Podczas występu na stadionie San Siro Mariah Carey wykonała nową aranżację klasycznego włoskiego przeboju „Volare (Nel blu di Pinto di Blu)”, czym zaskoczyła widzów. Następnie zaprezentowała swój utwór „Nothing Is Impossible”, który według wielu komentatorów idealnie wpisał się w olimpijski kontekst wydarzenia.
Uwagę przyciągała również suknia artystki – obszerna, biała kreacja dodała występowi królewskiego charakteru. Scena została zdominowana przez spokojną obecność Carey i subtelne efekty świetlne, co podkreśliło emocjonalny przekaz jej śpiewu.
Ekspertki nie mają wątpliwości, co do występu gwiazdy
Występ Mariah Carey został poddany analizie przez ekspertki wokalne. Trenerka głosu Małgorzata Gąś stwierdziła w rozmowie z Plotkiem, że wokalistka prawdopodobnie korzystała z tzw. „wokalnego wsparcia”, czyli playbacku lub częściowego playbacku. Podkreśliła jednak, że jest to standardowa praktyka podczas tego typu masowych wydarzeń.
Gąś oceniła wykonanie jako dobre, choć nieco zachowawcze, co – jej zdaniem – wynikało z konieczności uniknięcia potencjalnych wpadek. Zwróciła także uwagę na poprawną aranżację oraz typowe dla Carey wysokie rejestry, które zostały dobrze wykorzystane.
Wokalnie było to dobre, chociaż trochę zachowawcze - nie dziwi mnie to, bo w takich sytuacjach stawia się raczej na śpiewanie bez szaleństwa, żeby nic w trakcie występu nas negatywnie nie zaskoczyło. Podobała mi się aranżacja i dobór utworów - rejestr gwizdkowy Mariah jak zwykle w punkt
Występ pełen emocji, ale czy autentyczny?
Druga ekspertka, Anna Wacura, również zauważyła ograniczony ruch sceniczny artystki, co – według niej – wzmocniło siłę przekazu. Zauważyła, że Mariah Carey skupiła się na brzmieniu i emocjach, co potęgowało efekt końcowy. Szczególną uwagę zwróciła na zastosowanie pogłosu, który podkreślał charakterystyczne ozdobniki głosowe wokalistki.
Wacura nie kryła zachwytu techniczną stroną występu, podkreślając umiejętność Carey do sięgania po bardzo wysokie dźwięki z niezwykłą lekkością. Jej zdaniem był to moment symbolicznego otwarcia igrzysk, który idealnie wpasował się w włoski klimat wydarzenia.
Carey po raz kolejny udowodniła, że jest niepowtarzalna - jedną z nielicznych wokalistek, które z niewymuszoną lekkością sięgają niewyobrażalnie wysokich dźwięków. I tak, dała nam tego spektakularną próbkę! WOW! Ciary...
Poza Mariah Carey, na scenie w Mediolanie pojawili się również inni światowej sławy artyści, w tym pianista Lang Lang, tenor Andrea Bocelli, mezzosopranistka Cecylia Bartoli, piosenkarka Laura Pausini oraz raper Ghali. Ceremonia była połączeniem elementów klasyki, popu i kultury włoskiej, oferując publiczności pełne emocji widowisko.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz także: Przejmujące wyznanie uwielbianej piosenkarki. Pokazała zdjęcie ze szpitala i poprosiła o modlitwę