Mandaryna gorzko o Maryli Rodowicz. Wskazała ją jako "najmniej sympatyczną osobę w branży"
Mandaryna zaskoczyła wyznaniem na temat Maryli Rodowicz, gdy została poproszona o wskazanie "najmniej sympatycznej osoby w show-biznesie". Nie tylko wymieniła ją z nazwiska, ale i ujawniła nieoczekiwany powód, który może zaskoczyć nawet największych jej fanów.

Maryla Rodowicz i Mandaryna to dwie absolutne ikony na rodzimej scenie muzycznej. Obie cieszą się sympatią rzeszy fanów, jednak na próżno wypatrywać ich duetu na scenie. Czyżby powód tego mógł być bardziej skomplikowany? Była żona Michała Wiśniewskiego nie gryzła się w język.
Mandaryna gorzko o Maryli Rodowicz
W rozmowie przeprowadzonej na antenie RMF FM, Mandaryna została zapytana o to, kogo uważa za najmniej sympatyczną osobę w polskim show-biznesie. Piosenkarka, znana z bezpośredniości, z początku się zawahała, mówiąc:
Ja nie otaczam się ludźmi, którzy są mi jacyś mało życzliwi, niefajni. Z artystami trochę tak bywa, że nawet jak kogoś nie lubią, to i tak się do niego uśmiechają. Nie wiem, więc, kto mnie nie lubi..
Po chwili jednak wskazała Marylę Rodowicz. W uzasadnieniu wspomniała o przykrej wypowiedzi artystki sprzed lat, która, jak twierdzi, bardzo ją dotknęła.
Wiem, że kiedyś jakoś niemiło o mnie powiedziała Maryla Rodowicz, więc zostanę przy tym nazwisku. Bo ja po prostu nie wiem, czy jest sympatyczna, czy niesympatyczna, wiem, że chyba jakoś za mną nie przepada
Mandaryna nie wdawała się w szczegóły i pozostawiła szerokie pole do namysłów. O jakie słowa Maryli Rodowicz mogło jej chodzić?
Maryla Rodowicz wspomniała o Mandarynie... powiało chłodem
Mandaryna najprawdopodobniej nawiązała do publicznej wypowiedzi Maryli Rodowicz sprzed około dziesięciu lat. Rodowicz, odnosząc się do medialnego tytułowania celebrytów mianem gwiazd, powiedziała wówczas:
U nas co druga osoba, która pojawi się na ściance to gwiazda. Jak czytam podpisy pod zdjęciami mówiące o tym, jakie gwiazdy były na jakimś evencie, załamuję się! Przepraszam, jeśli Mandaryna jest gwiazdą, to kim ja jestem? Carycą?!
Te słowa wzbudziły w tamtym czasie ogromne emocje w środowisku artystycznym. Dla Mandaryny najwyraźniej były one szczególnie dotkliwe i pozostały w jej pamięci przez lata.
Mandaryna znów na scenie z Michałem Wiśniewskim
Nie tylko słowa Mandaryny o Maryli Rodowicz sprawiły, że ta znalazła się w centrum uwagi. Największym echem odbił się jej sylwestrowy koncert, podczas którego zaśpiewała ze swoim byłym mężem - Michałem Wiśniewskim! Byli małżonkowie zaprezentowali się razem na scenie TVP, co zostało entuzjastycznie odebrane przez widzów.
Ich występ wywołał falę nostalgii i pozytywnych komentarzy. Fani docenili nie tylko muzykę, ale i gest jedności, jaki pokazali, niezależnie od przeszłych nieporozumień.

Zobacz także: Michał Wiśniewski przeprasza za sylwestra w TVP. Dłużej nie wytrzymał