Mała Ania z "Królowej przetrwania" zmieniła się nie do poznania. Tak wyglądała jeszcze kilka lat temu
Mała Ania zaistniała w polskich mediach za sprawą kontrowersyjnego programu "Warsaw Shore". Od tamtej pory przeszła spektakularną metamorfozę, która budzi ogromny podziw wśród jej fanów. Pamiętajcie jeszcze, jak wyglądała kilka lat temu?

Anna Sowińska, znana szerzej jako Mała Ania, wróciła do telewizji w głośnym stylu: dołączyła do uczestniczek 3. edycji "Królowej przetrwania". Dla części widzów wciąż jest przede wszystkim twarzą "Warsaw Shore", ale teraz pokazuje się w zupełnie innym kontekście. Na najnowszych materiałach z programu wiele osób jej nie poznaje.
Niezwykła metamorfoza Małej Ani
W cieniu emisji nowych odcinków "Królowej przetrwania" w sieci sporo mówi się o przemianie Ani Sowińskiej. Jednym z najbardziej widocznych detali są dziś jasne, blond włosy. Ten obraz mocno kontrastuje z tym, jak wielu widzów pamięta ją z imprezowego reality show sprzed lat. Uwagę zwracają również powiększone usta, a także delikatny makijaż. W jednym z wywiadów przyznała, że swego czasu zaczęła korzystać z zabiegów medycyny estetycznej jeden za drugim:
Coś było za darmo to ja szłam. Usta, policzki, broda i zaczynało się tego robić tak dużo...
Niegdyś głośna i wybuchowa, dziś opanowana i oddana swojej rodzinie. Ania jest nie tylko żoną, ale i mamą dwójki wymarzonych dzieci. Po "Warsaw Shore" jej życie diametralnie się zmieniło, a udział w "Królowej przetrwania" i powrót na ekrany po latach, daje szansę odbiorcom na poznanie jej z zupełnie innej strony. Jak sama przyznała w pierwszym odcinku show - pseudonim "Mała" przestał do niej pasować i chętniej widziałaby przy sobie nowe określenie: "Niska Anna".
Ania Sowińska powie dzieciom o udziale w "Warsaw Shore"?
Mała Ania deklaruje, że chce wychowywać dzieci w przekonaniu, że szczerość wobec rodziców działa na ich korzyść - szczególnie wtedy, gdy pojawiają się kłopoty. Dlatego sama również planuje być szczera: nie będzie ukrywać udziału w "Warsaw Shore", tylko opowie o nim jako o historii z młodości. Co ważne, ma to być dla dzieci nie powód do sensacji, ale przestroga przed błędami, których ona sama doświadczyła.
Ja dzieci będę wychowywała w takim przekonaniu, że powinny być ze mną szczere, bo tylko rodzice im pomogą w razie jakichś kłopotów. Więc skoro będę wymagała szczerości, to ja również moim dzieciom na pewno przedstawię sytuację, co mama robiła w młodości i dzięki temu też będę ich mogła trochę przestrzec przed pewnymi rzeczami, przed pewnymi błędami, które zrobiłam ja, żeby one tego nie popełniały
Sowińska wielokrotnie powtarzała, że nie wstydzi się swojego udziału w "Warsaw Shore" i nigdy się go nie wypierała. Cieszy się jednak, że dostała możliwość pokazania się w zupełnie innym formacie.
Cieszę się, że dostałam tę szansę być tutaj w ''Królowej przetrwania'' ze względu na to, że (widzowie) mogą mnie poznać z całkowicie innej strony, tej starszej, tej zmienionej, tej wrażliwej. Tej która ma dzieci męża i która już tak łatwo nie popada w jakieś tam agresywne stany. Co prawda dalej został mi mój język, bo zdarza mi się też przeklinać i tak dalej, ale już na pewno jestem bardziej stonowana
Pamiętacie Anię z czasów "Warsaw Shore"?
Zobacz także: Kaczorowska ogłosiła, że odchodzi z "Klanu". Od razu musiała się tłumaczyć
Karolina z "Farmy" nagle zaskoczyła wyznaniem. Wspomniała o Edwardzie Miszczaku



