Reklama

Operacje plastyczne po ciąży wciąż wywołują emocje, ale Maja Hyży postawiła na otwartość i jak widać, nie zamierza unikać trudnych tematów. Artystka, znana m.in. z "X Factor" i aktywna w mediach społecznościowych mama czwórki dzieci, opowiedziała o swoich zabiegach po ciążach. W najnowszym wywiadzie podała konkretne kwoty i dorzuciła postulat, który natychmiast rozgrzał dyskusję w sieci. Operacje plastyczne, jej zdaniem, powinny być finansowane przez NFZ.

Maja Hyży o decyzji zmiany swojej sylwetki po ciąży

Pod koniec lutego Maja Hyży informowała, że jest w klinice i czeka ją operacja plastyczna brzucha. Ten etap śledziło wiele osób, bo piosenkarka pokazywała, że to nie jest lekki zabieg na poprawę humoru, tylko realna ingerencja, która wiąże się z dłuższą rekonwalescencją. Niespełna miesiąc później wróciła do tematu już z zupełnie inną energią, bo zaprezentowała efekty i dała do zrozumienia, że właśnie o taki rezultat jej chodziło.

Maja Hyży podkreśla, że decyzja o operacji plastycznej była przemyślana i jest w pełni zadowolona, ale nie ukrywa, że wiąże się to z dużymi kosztami.

Natomiast to jest druga decyzja, którą polecam każdej kobiecie, która jest po ciąży lub po prostu z nadwagi miała za duży brzuch albo ma za duży i myśli, czy zrobić sobie operację plastyczną, czy nie, czy odłożyć, bo to jest duży koszt. Zróbcie to, bo to moja wartość się zwiększyła o tyle procent, że ja, może nie widzicie, ale ja trochę jestem ponad ziemią
- przyznała Maja Hyży w rozmowie z Plejadą

Maja Hyży wprost o kosztach operacji plastycznych po ciążach

Teraz w wywiadzie dla Plejady padły konkretne kwoty, jakie influencerka zapłaciła za tzw. "mommy makeover", czyli serię zabiegów, które mają na celu przywrócić kobiecie wygląd jej sylwetki spdzed ciąży. Maja Hyży mówi wprost, że plastyka brzucha to wydatek rzędu ok. 30 tys. zł. Podobny koszt ma wiązać się z plastyką piersi. W podsumowaniach pojawia się więc kwota ok. 60 tys. zł jako łączny rachunek za oba zabiegi.

Operacja plastyki brzucha kosztuje niestety niemało, bo około 30 tys. zł i tak samo plastyka piersi. To nie jest mało.

Wokalistka zaznacza, że to duży wydatek i nie każdy może sobie na niego pozwolić od ręki. Jednocześnie przekonuje, że jeśli ktoś ma możliwość odkładania pieniędzy, warto rozważyć taki krok. W jej opowieści kluczowy jest nie efekt "na pokaz", tylko poczucie komfortu we własnym ciele i to, jak mocno może się zmienić samoocena po takiej decyzji.

Jeżeli są osoby, które mogą sobie pozwolić na to, żeby zacząć odkładać, to róbcie to. Naprawdę, bo jest wspaniale. To się po prostu nam należy
- podkreśla

Maja Hyży i jej zaskakujący apel

Najwięcej emocji budzi jednak nie sama suma, a to, co Hyży dopowiada jako komentarz. Jej zdaniem po ciążach kobietom takie operacje po prostu się należą, a państwo powinno je refundować w ramach NFZ. Argumentuje to tym, że ciąża i poród realnie zmieniają ciało, a macierzyństwo jest wysiłkiem, który ma wartość społeczną.

Uważam, że my po ciążach powinnyśmy mieć na NFZ takie operacje, bo nam się to po prostu należy. Dałyśmy na świat dzieci, więc państwo powinno nam trochę zwrócić
- przyznała otwarcie Hyży

Jesteście zaskoczeni?

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama