Reklama

7 stycznia Andziaks i Luka powitali na świecie swojego syna. To drugie dziecko znanej influencerskiej pary, która wcześniej doczekała się córeczki Charlotte, mającej obecnie 5 lat. Radosną nowinę ogłosili w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia z maluszkiem. Jednak w odróżnieniu od poprzedniego razu, tym razem para zdecydowała się nie ujawniać imienia dziecka. Ta decyzja tylko zaostrzyła ciekawość internautów.

Porodowy vlog pobił rekordy - prawie 2 miliony wyświetleń

Na swoim kanale na YouTube Andziaks opublikowała vlog z porodu, który w ciągu tygodnia od premiery został obejrzany niemal 2 miliony razy. Film trwa blisko godzinę i przedstawia przebieg porodu oraz pierwsze chwile nowego członka rodziny. Materiał spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, a także wywołał falę komentarzy dotyczących prywatności dzieci i etyki udostępniania tak osobistych momentów w internecie.

Luka nieświadomie zdradza imię syna? "Gdzie położysz Gonzáleza?"

W najnowszym vlogu opublikowanym przez parę, Luka zabiera rodzinę po odbiór luksusowego auta marki Range Rover. Podczas nagrania dochodzi do zaskakującego momentu. Luka zwraca się do Andziaks słowami: "Gdzie położysz Gonzáleza?". Komentarz, który może wydawać się żartobliwy, natychmiast został podchwycony przez widzów.

Internauci nie mają wątpliwości, że słowo "González" odnosiło się do ich nowonarodzonego syna. Czyżby Luka przez przypadek ujawnił imię chłopca?

Fani typują: Nicolas - jak piłkarz Juventus?

Widownia YouTube szybko zaczęła łączyć fakty. Jeden z popularniejszych tropów prowadzi do argentyńskiego piłkarza Nicolása Gonzáleza, grającego w barwach Juventusu. To właśnie połączenie tego nazwiska z wypowiedzią Luki sprawiło, że fani zaczęli typować imię "Nicolas" jako prawdopodobne.

Chociaż para wcześniej rozważała takie imiona jak Max, Liam czy Louis, to żadnego z nich nie potwierdzili. Obecnie największe podejrzenia padają na Nicolasa, co wpisuje się w tendencję do wyboru zagranicznych imion wśród influencerów.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama