Reklama

Agnieszka "Lamia" Grochowska już od początku sezonu została okrzyknięta jedną z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek w historii show. Jej kąśliwe komentarze w połączeniu z charyzmą i licznymi konfliktami, w których brała udział, sprawiły, że od kilku tygodni widzowie żądali usunięcia jej z programu. Jak już wiemy, pewnej siebie blondynce niestety nie udało się spełnić marzenia i zgarnąć głównej nagrody. W ostatnim odcinku Lamia została wyeliminowana z "Farmy". Dzień po ogłoszeniu werdyktu, uczestniczka hitu Polsatu pojawiła się w śniadaniowym paśmie stacji, gdzie podsumowała swój udział w "Farmie". Padły wymowne słowa.

Lamia wprost podsumowała eliminację z "Farmy". Odwiedziła "Halo tu Polsat"

Finał tygodnia w "Farmie" przyniósł nieoczekiwany zwrot akcji. Po licznych konfliktach, negowaniu decyzji "Farmera Tygodnia" i robieniu na przekór innym, Lamia została wyeliminowana z "Farmy". I choć wielu życzyło jej odejścia z show, to jej wybuchowy charakter miał też swoich zwolenników. Jedno jest jednak pewne, z Agnieszką "Lamią" Grochowską na tytułowej "Farmie" nie było miejsca na słowo "nuda".

Zaledwie dzień po emisji odcinka z jej odejściem z programu, Lamia z "Farmy" odwiedziła studio "Halo tu Polsat", gdzie odniosła się do licznych programowych sporów ze swoim udziałem.

Do spokojnych osób nigdy nie należałam, myślę, że nie osiągnęłabym tego w życiu, co osiągnęłam (...) Swoją charyzmą, swoim nastawieniem, swoją bojowością
- wyznała w ''Halo tu Polsat'' Lamia z ''Farmy''.

Lamia wprost o konfliktach na "Farmie", w których brała udział

Jej bezpośredniość, mocne teksty i liczne spory z pozostałymi uczestnikami były głośno komentowane przez fanów "Farmy". Po odpadnięciu z show Agnieszka "Lamia" Grochowska w rozmowie z "Halo tu Polsat" wyznała, że od dawna jest postrzegana przez otoczenie jako osoba "bez serca", jednak w rzeczywistości kryje w sobie ogromną wrażliwość.

Jestem bardzo wrażliwą osobą, ale tak mi się zrobiło, kiedy urodziłam dzieci, bo przedtem to nie uroniłam chyba łzy. Zawsze mówiono, że ja chyba nie mam serca, bo nie płaczę. Mam serce i po porodach jestem bardzo wrażliwa, ale nadal silna i niestety z jakiegoś tam powodu zaczynam popłakiwać, np. bardziej płacze, jak ludzie mówią o mnie dobrze niż jest hejt, bo jak jest hejt to staję się bardziej silna
- wyznała w ''Halo tu Polsat'' Lamia z ''Farmy''.

Dodała, że "Farma" jest programem rozrywkowym nastawionym na rywalizację, dlatego też jej zachowanie w programie było formą gry, która miała ją doprowadzić aż do wielkiego finału. Niestety nie udało się.

Do wyboru miałam dwa wyjścia, albo wygram ten program, albo robię wszystko, by mnie zapamiętano ''albo grubo albo wcale''. Bardzo trudno jest mi przekonać ludzi do tego, co tam pokazałam. Ja mogę wyprzeć się tych wszystkich rzeczy, które tam wypowiadałam, mówiłam, jak się stawiałam. Z zasady mam taki charakter, że lubię postawić na swoim, jestem spod znaku lwa. To ja muszę błyszczeć, to ja muszę rządzić, to mnie trzeba słuchać i najlepiej żeby za mną wszyscy poszli. Nie udało mi się to, nie przekonałam tych ludzi do siebie, dlatego że to jest gra i tam jest rywalizacja. (...) Musiałam zmienić swoje nastawienie i trochę zagrać. Zagrałam bardzo dobrze, bo wszyscy się na to dali nabrać
- dodała.

Na koniec podsumowała:

W grze, jak i w życiu czasami ten pancerz trzeba założyć i trzeba go mieć przygotowanego, bo różnie w życiu bywa.

Zobacz także:

Lamia wprost podsumowała eliminację z "Farmy". Odwiedziła "Halo tu Polast"
Lamia wprost podsumowała eliminację z "Farmy". Odwiedziła "Halo tu Polsat", Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Lamia została wyeliminowana z "Farmy". Teraz zabrała głos w "Halo tu Polsat"
Lamia została wyeliminowana z "Farmy". Teraz zabrała głos w "Halo tu Polsat", Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama