Reklama

Rafał Główczyński to ksiądz aktywnie działający w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się treściami związanymi z wiarą oraz ciekawostkami dotyczącymi religii. W jednym z ostatnich nagrań opowiedział, co warto umieścić w wielkanocnym koszyczku, a przy okazji zaskoczył wyznaniem dotyczącym najbardziej nietypowego przedmiotu, jaki kiedykolwiek w nim znalazł.

Rafał Główczyński ujawnił, co zobaczył w koszyczkach wielkanocnych

Rafał Główczyński podzielił się w sieci nagraniem, w którym opowiadał o najbardziej zaskakujących przedmiotach i potrawach, jakie znalazł w wielkanocnych koszyczkach Polaków. Duchowny zwrócił uwagę, że niektóre osoby wkładają do święconki produkty, które tradycyjnie się tam nie pojawiają, co wywołuje niemałe zdziwienie.

Batoniki, kilogram cukru, raz mi się trafiło, że ktoś pomyślał: A, browarka w domu mam, to do koszyczka wkładam. Dramat. Tego zdecydowanie nie wkładamy do koszyka, to nie jest miejsce na alkohole
ujawnił.

Duchowny podkreślił, że choć tradycja jest ważna, nie każdy przedmiot umieszczony w koszyku ma liturgiczne czy symboliczne znaczenie.

Jeżeli ktoś włoży do tego koszyka coś, co nie jest związane z tradycją, to dramatu nie ma, aczkolwiek nie ma żadnego uzasadnienia liturgicznego czy symbolicznego do wkładania króliczków, zabawek, słodyczy
opowiadał na nagraniu.

Kim jest Rafał Główczyński?

Rafał Główczyński to katolicki ksiądz ze zgromadzenia salwatorianów, który zyskał szerokie grono odbiorców dzięki swojej aktywności w mediach społecznościowych jako "Ksiądz z osiedla". Ma około 40 lat, pełni posługę w parafii pw. Michała Archanioła w Piastowie i dodatkowo angażuje się w pracę z młodzieżą, ucząc religii oraz opiekując się ruchem młodych katolików. Jego profil na TikToku i YouTube śledzą tysiące osób, gdzie dzieli się refleksjami wiary oraz ciekawostkami religijnymi.

Poza działalnością duszpasterską Główczyński angażuje się w niestandardowe inicjatywy społeczne - założył m.in. klubokawiarnię "Cyrk Motyli", działającą bez sztywnego cennika i otwartą dla szerokiej publiczności, oraz zdecydował się na udział w trzeciej edycji popularnego programu "The Traitors. Zdrajcy", co wywołało spore reakcje w mediach. Jego obecność w show ma być sposobem dotarcia z przekazem do nowych grup odbiorców, także tych, którzy na co dzień nie mają kontaktu z Kościołem.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama