Krzysztof Rutkowski w końcu zdradził tajemnicę młodego wyglądu. Lepiej usiądźcie
Fani od lat zastanawiają się, jaki jest sekret witalności najbardziej znanego detektywa w Polsce. Teraz w końcu wszystko jasne!
Detektyw Krzysztof Rutkowski wzbudza ogromną ciekawość Polek i Polaków nie tylko ze względu na swoje działania zawodowe, ale również i wygląd. Teraz postanowił zabrać głos i powiedzieć, w jaki sposób o siebie dba. Nie obyło się bez obrazowego porównania do mężczyzn w jego wieku... Złote rady?
Ludzi boli, że dobrze wyglądam
To dzięki temu Krzysztof Rutkowski zachowuje młody wygląd
Nie da się ukryć, że obok stylu Krzysztofa Rutkowskiego po prostu nie da się przejść obojętnie. Gwiazdor uwielbia pełne przepychu stylizacje, którymi podkreśla swój charakter. 64-letni dzisiaj detektyw utrzymuje się w znakomitej formie, a jego fani z pewnością zadają sobie pytanie, czemu zawdzięcza taki stan rzeczy?
Teraz wszystko stało się jasne, a Rutkowski zdradził, jakim zabiegom się poddał. Jednocześnie odwołał się do ... innych mężczyzn, którzy - jego zdaniem - nie dbają o sobie wystarczająco:
Wstrzyknęli mi w szyję witaminę, która nadaje jędrności skóry. Czy to coś złego, że o siebie dbam? Nie wszyscy panowie w moim wieku to robią. Mają wielkie brzuchy, przez co ledwo się mieszczą do samochodu. Zamiast jednak narzekać, trzeba o siebie zadbać
W innej rozmowie Krzysztof Rutkowski podjął z kolei temat rzekomego zagęszczania przez niego włosów. Wyliczył kolejne czynniki, dzięki którym jest w dobrej kondycji:
Co do zagęszczanych włosów, są to wymyślone spekulacje. Wiem, że ludzi boli, że dobrze wyglądam, ale to dlatego, że o siebie dbam. Mam dobrą dietę, suplementy, jadam, co trzeba, staram się codziennie ćwiczyć
Warto przypomnieć, że nie tylko detektyw Rutkowski eksperymentuje ze swoim wyglądem. Niedawno jego żona, Maja Rutkowski zaskoczyła efektami metamorfozy zębów!
Spodziewaliście się, że Krzysztof Rutkowski właśnie w ten sposób dba o siebie?
Zobacz także: Krzysztof Rutkowski wraz z żoną kolejny raz wszystkich zaskoczyli. "Nie powiemy kiedy"