Kamil z "Love is Blind" żałuje relacji z Julią? To dlatego do dziś nie ma żony
Kamil "Uno" z pierwszej polskiej edycji "Love is Blind" otworzył się na pytania od internautów i zdecydował się na wyjawienie swoich emocji po udziale w programie. Napisał wprost, co sądzi o relacji z Julią, przyznał, czego nauczyło go reality-show, a także skonfrontował się z pytaniem, dlaczego do dziś nie ma żony.

Kamil "Uno" z "Love is Blind" szybko zyskał sobie przychylność telewidzów. Już na etapie rozmów w kabinach odznaczał się wyjątkową wrażliwością i umiejętnością rozmawiania o emocjach. Choć jego przygoda w programie nie zakończyła się szczęśliwie, kilka dni po emisji ostatniego odcinka show zdecydował rozliczyć się z emocjami, a także odpowiedzieć na pytania zgromadzonych w mediach społecznościowych fanów.
Kamil z "Love is Blind" przerywa milczenie po programie. Żałuje swoich wyborów?
Kamil z "Love is Blind" kilka dni po emisji ostatniego odcinka programu zdecydował się na zorganizowanie sesji pytań i odpowiedzi na swoim Instagramie. Na jednym z pierwszych InstaStories padło pytanie o moment ślubu podczas reality-show: "Czy naprawdę powiedziałbyś 'nie' przy ołtarzu, czy tylko to zmontowali tak, że wyglądało inaczej?". Kamil odpowiedział bez zawahania, zdradzając, że nie wszystkie sytuacje między nim a Julią zostały pokazane w odcinkach.
Tak. Byłem pewny swojej decyzji jeszcze przed ślubem. Wpływało na nią wiele sytuacji i rozmów, których nie było widać na ekranie. Z tych samych powodów nie widziałem też sensu w kontynuowaniu tej relacji po programie.
Jednocześnie przyznał, że nie żałuje żadnej decyzji w "Love is Blind", podkreślając, że każdą z nich podjął w zgodzie ze sobą.
Byłem sobą i podejmowałem decyzje, które w tamtym momencie uważałem za właściwe. Nie żałuję swoich wyborów, bo były zgodne ze mną
Kamil "Uno" postanowił też otwarcie przyznać, czego nauczył się w show i z jakie lekcje zabiera ze sobą do dalszego życia.
O sobie nauczyłem się, że mam więcej cierpliwości, niż mi się wydawało. Zrozumiałem też, że moja wrażliwość nie jest wadą, a raczej atutem. Jeśli chodzi o ludzi, przekonałem się, że nie każdy ma takie same intencje. A w relacjach? Dziś jeszcze lepiej wiem, czego nie chcę.
Kamil z "Love is Blind" zdradza, dlaczego postanowił szukać żony w programie
Wśród wiadomości od internautów Kamil postanowił też odpowiedzieć na pytanie o to, dlaczego mimo jego atutów wciąż nie ma żony i dlaczego zdecydował się spróbować odnaleźć ją w reality-show Netflixa. "Jak to się stało, że z takim wyglądem i charakterem szukasz żony w TV show?!" - dopytał internauta.
Kamil, spójnie ze swoją osobowością, samoświadomością, ale i skromnością przyznał, w czym upatruje powodów swoich miłosnych niepowodzeń, wskazując jednocześnie, nad czym chce jeszcze popracować.
Jestem mocne 6/10. Resztę próbuję nadrabiać charakterem. A tak serio, cały czas pracuję nad pewnością siebie. Nie zawsze jest to łatwe, zwłaszcza że zawsze znajdą się osoby, które będą próbowały ją obniżyć
Kamil z "Love is Blind" w szczerym wyznaniu o wsparciu bliskich i uczestników programu
Nie zabrakło też emocjonalnych wyznań. Uczestnik reality-show podkreślił, jak ważną, wspierającą rolę w programie odegrali jego bliscy.
Niezależnie od tego, co wydarzyło się przy ołtarzu i jakie emocje temu towarzyszyły. Miałem obok siebie rodzinę i przyjaciół, którzy wspierali mnie na każdym kroku. I za to będę im zawsze wdzięczny.
Kamil przyznał też, że wzajemnym wsparciem i w trakcie programu, i po jego zakończeniu obdarza się z pozostałymi uczestnikami eksperymentu.
Program dał mi wiele lekcji, ale jedną z najważniejszych było to, jak wiele znaczy dobre wsparcie. Wszyscy przechodziliśmy przez ten sam rollercoaster emocji, dlatego nasze słynne „AU” znaczyło dużo więcej, niż mogłoby się wydawać. Dziękuję, panowie.
Jesteście ciekawi, jak mieszka Kamil z "Love is Blind"?
Zobacz także:
- Kinga z "Love is Blind" nie wytrzymała pod zdjęciem Julity. Wystarczyło jedno słowo
- Zofia Zborowska-Wrona krótko o nowym sezonie "Love is Blind: Polska". Reakcja jej męża mówi wszystko
