Julia Wróblewska nie przestaje zaskakiwać. Tym razem na jej Instagramie pojawiły się zaskakujące zdjęcia, na których aktorka pokazuje test. Ten okazał się pozytywny. Gwiazda nie kryje więc swojego zdziwienia. O co chodzi? Koniecznie poznajcie szczegóły!
WIDEO…
Julia Wróblewska i pozytywny test
Swego czasu Julia Wróblewska uznawana była za małą, uroczą dziewczynkę z "M jak miłość". Wszystko jednak się zmieniło wraz z jej dorastaniem, które nie należało do najprostszych. Wówczas okazało się, że Julia Wróblewska spędzi pół roku w ośrodku terapeutycznym. Nie bez powodu - młoda aktorka borykała się z licznymi problemami natury psychicznej. Jakiś czas temu przyznała, że cierpi na chorobę Borderline - zaburzenie osobowości chwiejnej emocjonalnie typu granicznego. Okazuje się, że na tym jej problemy się nie kończą. Gwiazda znowu przeżywa trudne chwile.

Zobacz także: Julia Wróblewska opowiedziała o swoim dramacie. Ewa Drzyzga nie mogła powstrzymać łez
Julia Wróblewska jest niezwykle aktywna w swoich mediach społecznościowych. Tym razem więc na jej instagramowym profilu wylądowało niepokojące zdjęcie, z równie niepokojącym podpisem:
- Znowu jestem chora. O co chodzi z tą moją odpornością w ostatnich miesiącach? - zapytała na InstaStories.
Na opublikowany zdjęciu aktorka faktycznie nie wygląda najlepiej.

Zobacz także: Julia Wróblewska po terapii została kelnerką! "Dostałam zalecenia, żeby pójść normalnie do pracy"
Następnie, z racji na swój stan, młoda aktorka postanowiła wykonać test na Covid. Miała jednak nadzieję, że ten nie pokaże dwóch czerwonych kresek, mówiących o pozytywnym wyniku:
- Oby żadne z tych, pls - napisała, publikując zdjęcie z testem w ręku.
Jednak już za chwilę zagadka została rozwiązana. Wówczas okazało się, że test na koronawirusa wyszedł pozytwnie.

Aktorka wykonała go dwa razy, aby nie mieć żadnych wątpliwości:
- No teraz to już 100% pozytywny - napisała wyraźnie niepocieszona.
Życzymy więc szybkiego powrotu do zdrowia.




















