Reklama

Znany prezenter, Filip Chajzer, w 2015 roku przeżył niewyobrażalną tragedię - stracił ukochanego syna. Zaledwie 9-letni chłopiec poniósł śmierć w wyniku wypadku. Chajzer przebywał wówczas w Stanach Zjednoczonych, co znacząco utrudniło mu szybką reakcję. W najnowszym podcaście ujawnił, jak wyglądały jego pierwsze godziny po otrzymaniu tej tragicznej informacji.

Filip Chajzer wraca wspomnieniami do śmierci synka

Ostatnimi czasy Filip Chajzer rozpoczął swój własny podcast na YouTube, w którym m.in. rozmawia z osobami, których dotknęły tragedie. Tym razem zaprosił przed kamerę Roberta Bernatowicza, z którym miał okazję porozmawiać na wiele tematów, a w tym również wrócić pamięcią do straty ukochanego syna.

Do tragedii doszło w 2015 roku, gdy prezenter przebywał w Miami. 9-latek zginął w wypadku samochodowym w Warszawie. Jak teraz sam wspomina, w tamtym momencie wszystko działo się równolegle i w ogromnym napięciu emocji, a on sam nie miał siły ani sprawczości, by zająć się organizacją powrotu. Podkreśla, że to jego rodzice przejęli logistykę i zakupili bilety, bo on nie był w stanie działać.

Kiedy ja straciłem moje dziecko, mojego syna, to było w 2015 roku, kiedy to się wydarzyło, ja byłem w Miami. Do wypadku samochodowego doszło w Warszawie, pod Warszawą. Krzyk, rozpacz, karetka przyjechała. W Miami zaraz potem przeszła taka straszna burza. Ja nie byłem w stanie nic zorganizować, moi rodzice organizowali bilety

W podcaście wyraźnie podkreślił też, że latami wracał do tych wspomnień i że ta strata jest czymś, z czym się nie pogodził.

To stało się po śmierci chłopca

Filip Chajzer po raz pierwszy wspomniał również o tym, co stało się z prezentem, który zakupił dla syna w USA. Była to konkretna koszulka, o której marzył 9-latek. Gdy po przylocie do Polski prezenter rozpakował walizkę, wszystko było w stanie nienaruszonym, dokładnie tak, jak to ułożył... z wyjątkiem wspomnianej koszulki.

Ona była szczelnie spakowana w walizce. Kiedy przyleciałem do Warszawy, rozpakowywałem tę torbę - w tej rozpaczy, w tych łzach. Cała torba była w środku dokładnie taka, jak ją spakowałem. Wszystkie rzeczy były na swoim miejscu - czyste. I doszedłem do tej zafoliowanej torebki na prezent dla mojego dziecka. I wyobraź sobie, że te koszulki dla niego były całe w plamach. Czarne plamy. Ja mam te koszulki do dzisiaj

Po śmierci syna Chajzer zmagał się z wieloma problemami. W ostatnich latach otwarcie mówił o walce z depresją, opisując ją jako stan, w którym cierpienie psychiczne bardzo mocno odbija się na codziennym funkcjonowaniu i ciele.

Zobacz także: Przejmujące wyznanie ws. Hanny Bieluszko. Te słowa poruszają do łez

Gwiazdy „Top Model” ogłosiły rozstanie. Dwa lata temu zostali rodzicami

Filip Chajzer ujawnia, co spotkało go śmierci synka
Filip Chajzer ujawnia, co spotkało go śmierci synka, fot. MATEUSZ GROCHOCKI/Dzien Dobry TVN/East News
Reklama
Reklama
Reklama